I C 79/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2025-09-19

Sygn. akt I C 79/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 września 2025 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Piotr Maziarz

Protokolant: sekretarz sądowy Izabela Bryła

po rozpoznaniu w dniu 19 września 2025 r. w Krakowie

na rozprawie

sprawy z powództwa K. C., J. C. (1), E. C.

przeciwko Bankowi (...) S.A w G.

o ustalenie i zapłatę

1. Ustala, że umowa kredytu numer (...) zawarta w dniu 26 marca 2007 r. pomiędzy powodami K. C., J. C. (1), E. C. jako kredytobiorcami oraz (...) Bank S.A. z siedzibą w G., którego następca prawnym jest strona pozwana Bank (...) S.A z siedzibą w G. jest nieważna w całości;

2. Zasądza od strony pozwanej Bank (...) S.A z siedzibą w G. na rzecz powodów K. C., J. C. (1), E. C. kwoty po 24 682,56 zł (dwadzieścia cztery tysiące sześćset osiemdziesiąt dwa złote pięćdziesiąt sześć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty;

3. W pozostałej części powództwo oddala;

4. Zasądza od strony pozwanej Bank (...) S.A z siedzibą w G. na rzecz powodów K. C., J. C. (1), E. C. kwoty po 6 115,82 zł (sześć tysięcy sto piętnaście złotych osiemdziesiąt dwa grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.

Sędzia Piotr Maziarz

Sygn. akt I C 79/23

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 19 września 2025 roku

I.  Stanowiska stron.

Powodowie E. C., J. C. (1) i K. C. w żądaniu pozwu (k. 2), sprecyzowanym podczas rozprawy w dniu 19 września 2025 roku (k. 431), skierowanym przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G. domagali się:

1.  ustalenia, że umowa kredytu nr (...) zawarta dnia 26 marca 2007 roku między powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej, (...) Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w G. jest nieważna;

2.  zasądzenia od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów kwotę 97.457,47 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty;

3.  zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów w częściach równych kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości stawki minimalnej, przy uwzględnieniu poniesionych opłat skarbowych od pełnomocnictw, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Nadto powodowie wnieśli roszczenia ewentualne.

W uzasadnieniu powodowie zakwestionowali ważność umowy kredytu, powołując się na zawarte w niej postanowienia abuzywne. Powodowie zarzucili umowie naruszenie zasady swobody umów, natury stosunku zobowiązaniowego, istoty waloryzacji oraz sprzeczność z zasadami współżycia społecznego i przepisami prawa bankowego. Podnieśli, że umowa została zawarta przy użyciu wzorca umownego, nie mieli wpływu na jej postanowienia i nie były one z nimi indywidualnie uzgadniane. W efekcie w umowie nie określono kwot kredytu. Zdaniem powodów, doszło do naruszenia przez Bank spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego co do mechanizmu waloryzacji kapitału kredytu, rzeczywistego ryzyka związanego z oferowanym produktem kredytowym i konsekwencjach wzrostu kursów waluty.

Wskazali, iż pozew dotyczy zwrotu świadczeń nienależnych wynikających z bezpodstawnie pobranych należności w związku z nieważnością ww. umowy.

Strona pozwana Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w G. w odpowiedzi na pozew (k. 93) wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przewidzianych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Zaprzeczył, aby umowa zawierała klauzule niedozwolone lub aby była nieważna. Strona pozwana nie zgodziła się również z twierdzeniem powodów, aby postanowienia umowy nie były negocjowane i uzgadniane indywidualnie. Zaprzeczył, aby naruszył spoczywający na nim obowiązek informacyjny i aby miał możliwość dowolnego kształtowania wysokości kursów waluty, a umowa była sprzeczna z dobrymi obyczajami, zasadami współżycia społecznego oraz naruszała interesy powodów.

Strona pozwana podniosła zarzut braku interesu prawnego w roszczeniu o ustalenie.

II.  Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w G. jest następcą prawnym (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w G..

Okoliczności bezsporne

Powodowie w dniu 15 marca 2007 roku złożyli do poprzednika prawnego strony pozwanej wniosek o udzielenie kredytu w wysokości 220.000,00 zł w walucie (...) celem refinansowania zaciągniętego uprzednio kredytu mieszkaniowego oraz na dowolny cel.

W ramach procedury kredytowej powodowie złożyli oświadczenia, iż przedstawiono im ofertę kredytu hipotecznego G. M. Bank w złotych polskich oraz iż wybrali kredyt w walucie obcej, będąc uprzednio poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej.

Dowód: wniosek o udzielenie kredytu (k. 140-148), oświadczenia (k. 150-152)

W dniu 26 marca 2007 roku powodowie zawarli z (...) Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w G. sporządzoną dnia 22 marca 2007 roku umowę kredytu nr (...).

W umowie tej strony postanowiły m.in., że:

1.  bank udziela kredytobiorcy kredytu w kwocie 227.012,00 zł indeksowanego kursem (...); w dniu wypłaty saldo jest wyrażone w walucie, do której indeksowany jest kredytu według kursu kupna waluty, do której indeksowany jest kredytu, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17; następnie saldo walutowe przeliczane jest dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. (§ 1 ust. 1);

2.  kredyt przeznaczony jest na spłatę kredytu mieszkaniowego w (...) Bank S.A. oraz na cele konsumpcyjne kredytobiorcy (§ 1 ust. 2);

3.  spłata kredytu wraz z odsetkami nastąpi w 300 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 1 ust. 5);

4.  każdorazowo wypłacana kwota złotych polskich zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty (§ 7 ust. 2);

5.  rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę będzie następować według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu wpływu środków do banku (§ 10 ust. 8);

6.  do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji; kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłaszane w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna; kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłaszane w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży; do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłaszane w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże (...) Bank S.A. (§ 17 ust. 1-4).

Dowód: umowa kredytu nr (...) (k. 26-37, k. 154-159), umowa kredytu hipotecznego (...) nr (...) (k. 170-177)

Powódka E. C. posiada wykształcenie średnie, z zawodu jest technikiem ekonomistą, w chwili zawarcia umowy zatrudniona była w (...) Spółce Akcyjnej. Powódka J. C. (1) posiada wykształcenie wyższe z zakresu ochrony środowiska, w chwili zawarcia umowy zatrudniona była na stanowisku sprzedawcy w autoryzowanym puncie ERA GSM. Z uwagi na rozwiązanie umowy przez pracodawcę, w tamtym okresie powódka rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej celem świadczenia usług dla innego podmiotu. Powódka J. C. (1) prowadziła działalność gospodarczą w latach 2007-2010 oraz od 2023 roku do chwili obecnej. Obecnie prowadzona przez powódkę działalność zarejestrowana jest w kredytowanej nieruchomości, lecz prowadzona jest pod innym adresem.

Powodowie potrzebowali kredytu na spłatę uprzednio zaciągniętego kredytu mieszkaniowego w (...) Bank Spółce Akcyjnej oraz nabycie własności nieruchomości gruntowej. Powodowie zdecydowali się na zawarcie umowy związanej z walutą (...) z uwagi na rekomendację znajomego powódki E. C., będącego pośrednikiem kredytowym. Powodowie byli zapewniani o stabilności waluty (...), bezpieczeństwie kredytu. Powodowie zawarli umowę z Bankiem na standardowych wzorcach przygotowanych przez Bank. Warunki umowy nie podlegały negocjacjom. F. szwajcarski przedstawiany był jako waluta bezpieczna i stabilna. Powodów nie pouczono o ryzyku kursowym. Nie okazano im symulacji zmiany rat.

W chwili zawarcia umowy powodowie J. C. (1) i K. C. byli małżeństwem, a w ich związku panował ustrój wspólności majątkowej. Umową z dnia 7 marca 2022 roku powodowie J. i K. małżonkowie C. ustanowili w swoim małżeństwie ustrój rozdzielności majątkowej.

Dowód: zaświadczenie (k. 165-166), zaświadczenie (k. 167), oświadczenie (k. 168), umowy o pracę (k. 2598-259), zeznania powódki E. C. na piśmie (k. 328-329), zeznania powódki J. C. (2) na piśmie (k. 331-335), umowa majątkowa małżeńska, k. 423-424.

Bank wypłacił powodom kredyt w wysokości 220.000,02 zł. Powodowie zaś w toku wykonywania umowy w okresie objętym żądaniem pozwu (od 28 marca 2007 r. do 13 kwietnia 2022 r.) uiścili na rzecz strony pozwanej kwotę 292.372,40 zł.

Okoliczności bezsporne.

Pismem z dnia 31 maja 2022 roku powodowie, powołując się na nieważność umowy kredytu, wezwali stronę pozwaną do zapłaty kwoty 299.384,40 zł w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania. Wezwanie zostało doręczone bankowi w dniu 14 czerwca 2022 roku.

Dowód: wezwanie do zapłaty (k. 58), potwierdzenie nadania (k. 59-63), raport doręczenia (k. 64)

III.  Ocena materiału dowodowego.

Ustaleń w zakresie przedstawionego powyżej stanu faktycznego Sąd dokonał na podstawie analizy całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, kierując się przy tym dyrektywami określonymi w art. 233 § 1 k.p.c.1. Wszelkie wykorzystane przez Sąd dokumenty mogły stanowić podstawę do dokonywania ustaleń, albowiem nie były kwestionowane ani w zakresie autentyczności ani treści.

Ustalając okoliczności zawarcia umowy, Sąd oparł się na przede wszystkim na dowodzenie z przesłuchania powódek. Zeznania te należało uznać za jasne, spójne i wiarygodne. Powódki zrelacjonowały przebieg czynności związanych z zawarciem Umowy, celem i przeznaczeniem kredytu oraz wyjaśnili okoliczności dotyczące statusu konsumentów w niniejszej sprawie. Z przesłuchania strony powodowej wynika, iż powodowie nie negocjowali postanowień Umowy, pozostając w przekonaniu, że Bank oferuje bezpieczny i korzystny produkt finansowy. Zeznania dotyczące w szczególności okoliczności związanych z zawarciem Umowy były logiczne i spójne, a w konsekwencji nie budziły wątpliwości Sądu.

Sąd dał im wiarę bowiem w pełni korelowały z dowodami w postaci dokumentów związanych z zawarciem i realizacją przedmiotowej umowy i nie było podstaw by uznać je za niewiarygodne. Zeznania były wyczerpujące, gdyż powódki udzieliły odpowiedzi na wszystkie pytania, co wynika z ich treści (k. 328-29, 331-335).

W świetle przepisów art. 299-304 k.p.c. zasady przesłuchania stron nie są całościowo (wyczerpująco) uregulowane. Stosownie do art. 304 k.p.c. czynność taka zostaje przeprowadzona przy odpowiednim zastosowaniu przepisów dotyczących świadków. Ustawodawca z uwagi na wymogi techniki legislacyjnej, szczególnie reguły w postaci nakazu zwięzłości tekstu prawnego i zakazu powtórek, wynikające z § 4 ust. 3, 5, 23 ust. 1 i 145 ust. 2, 156 ust. 3 i 159 załącznika rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” zastosował konstrukcję odesłania w formie odpowiedniego stosowania przepisów o przesłuchaniu świadków. W przypadku odpowiedniego stosowania określonej grupy przepisów ustawodawca wskazuje, które z nich nie należy stosować. Takiego wyłączenia brak w zakresie pisemnej formy zeznań. Jest tam za to inne wyłączenie. Oznacza to, iż w każdym przypadku, jeżeli natura poszczególnych przepisów nie wyklucza ich odpowiedniego zastosowania, to podlegają one stosowaniu. W konsekwencji przepis o zeznaniach świadka na piśmie znajduje odpowiednie zastosowanie do przesłuchania stron na podstawie art. 271 1 k.p.c. w zw. z art. 304 k.p.c. Ustawodawca stworzył taką możliwość sądom, a odrzucenie jej bez wskazania racjonalnych i konkretnych przyczyn nie jest właściwe i możliwe. Stanowisko powyższe jest właściwe nie tylko z przedstawionych powyżej względów jurydycznych, ale należy też uwzględnić, iż zeznania w tej formie są bardziej szczegółowe, gdyż to zeznający mając czas, jest w stanie dokładniej przedstawić swą relację; w przypadku strony może też odnieść się do dowolnych innych materiałów dowodowych zgromadzonych w postępowaniu. Strony mają zachowaną możliwość odpowiedniego udziału w tej czynności poprzez zgłoszenie pisemnych pytań w odpowiednim terminie. Poza tym istnieje możliwość uzupełnienia przesłuchania w każdej formie przewidzianej przez prawo (ustnie przed sądem, za pomocą urządzeń służących do porozumiewania się na odległość, w drodze pomocy prawnej, w tym nawet przed konsulem lub sądem zagranicznym i też w formie pisemnej). Pisemne zeznania zostały złożone do akt i od tej chwili stanowią część materiału dowodowego. Od tej chwili obie strony miały (mają) dostęp do ich treści. Zeznania stron, stanowiące część akt sprawy mają możliwość, a nawet obowiązek znać pełnomocnicy stron, gdyż wynika to z podstawowych zasad etyki zawodowej.

Pisemne zeznania są zupełne, gdyż strona powodowa udzieliła odpowiedzi na wszystkie pytania. Ponadto strona pozwana miała możliwość skierowania pytań do strony powodowej. Powyżej wskazane dowody stanowiły podstawę poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Przedstawiają one spójny i niebudzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a przez to zasługujący na wiarę materiał dowodowy.

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie ma podstaw do czynienia ustaleń, że strona powodowa została poinformowana o: sposobie (algorytmie) ustalania kursów przez Bank, ryzyku kursowym w znaczeniu, jakie okoliczności decydują o zmianie kursów, jakie jest prawdopodobieństwo zmiany kursów, w tym, co do zakresu zmiany oraz wpływu tej zmiany na wysokość zobowiązania strony powodowej. W szczególności strona powodowa nie otrzymała informacji pozwalających jej na świadome podjęcie decyzji o wyborze kredytu waloryzowanego walutą obcą.

Żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały załączone do akt publikacje, ekspertyzy czy opinie prawne.

Odnośnie przedstawionych publikacji należy wyjaśnić, że nie stanowią one dowodu w postępowaniu cywilnym, nie są w żaden sposób wiążące dla Sądu i stanowią jedynie subiektywną ocenę autora co do rozumienia, czy też stosowania określonych instytucji prawnych. Sąd orzekający nie był w żadnym zakresie związany stanowiskami czy poglądami osób trzecich, a wskazane materiały stanowiły jedynie część argumentacji strony pozwanej.

Ustalając stan faktyczny Sąd nie opierał się na zeznaniach świadków Ł. T. i K. O., bowiem świadkowie nie pamiętali powodów i ich uczestnictwa w procedurze kredytowej. Stan wiedzy świadków nie pozwalał Sądowi na poczynienie istotnych ustaleń faktycznych.

Sąd na zasadzie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego jako nieistotny dla rozpoznania sprawy.

IV.  Sąd zważył, co następuje:

1. Charakter prawny spornej umowy kredytu.

Do istotnych elementów umowy kredytu należy zobowiązanie banku do oddania do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych oraz kredytobiorcy do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty.

Umowa kredytu, w tym także umowa kredytu denominowanego i indeksowanego do waluty obcej została uregulowana w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe, która w art. 69 wprost odnosi się do tego typu kredytów. Choć zmiana przywołanego przepisu, w części odnoszącej się do kredytów indeksowanych i denominowanych wprowadzona została dopiero z dniem 26 sierpnia 2011 r., to możliwość zastosowania waloryzacji jako sposobu wyrażenia wysokości zobowiązania nie budziła wątpliwości także przed wejściem w życie nowelizacji. Powyższe wynika również pośrednio z samej treści znowelizowanego przepisu, w którym wskazano, że umowa kredytu powinna określać m.in. w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (art. 69 ust. 4a prawa bankowego). Istotą tego przepisu jest ustawowe wskazanie, co winna zawierać umowa kredytu indeksowanego albo denominowanego, nie zaś wprowadzenie nowej kategorii kredytu. Znamienne, że w prawie bankowym do dziś nie zamieszczono definicji legalnej kredytu indeksowanego i denominowanego, co wskazuje na to, że ustawodawca nie widział takiej potrzeby.

Istotne jest rozróżnienie kredytów indeksowanych od kredytów denominowanych. W umowie kredytu denominowanego waluta obca wyraża wartość zobowiązania pieniężnego, a określony w takich umowach sposób oddania kwoty kredytu do dyspozycji kredytobiorcom poprzez dokonanie jej przelewu w PLN na ich rachunek bankowy, odnosi się do sposobu wykonania zobowiązania banku. W umowach kredytu denominowanego istnieje konieczność rozróżnienia waluty zobowiązania ( (...)) od waluty wykonania zobowiązania (PLN). W umowach kredytu indeksowanego zarówno walutą zobowiązania, jak i walutą wykonania zobowiązania jest PLN, a odniesienie do (...) stanowi jedynie jego miernik waloryzacji, z jednej strony uzasadniający oprocentowanie kredytu wg stawki LIBOR, ale z drugiej różnicujący wysokość zaciągniętego zobowiązania w PLN w przypadku zmian kursów walut. W świetle przedmiotowej umowy zakładano każdorazowe przeliczenia kwoty kredytu w złotych polskich, szczególnie przy spłatach rat wg kursu sprzedaży waluty obcej ( (...)) podanego w „Tabeli kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych w dniu wpływu środków (§ 10 umowy). Przywołane postanowienia umowy kredytu uwidaczniają mechanizm przeliczania waluty kredytu. Należy jednakże wyraźnie odróżnić samą zasadę przeliczania waluty kredytu od kwestii, po jakim kursie miałoby to przeliczenie nastąpić. Jeżeli chodzi o samą zasadę przeliczania, to Sąd nie podziela stanowiska co do wadliwości takiego postanowienia umowy kredytu czy szerzej takiej konstrukcji umowy. Owszem, ryzyko zmiany kursów walutowych na przestrzeni 30 lat kredytowania mogłoby spowodować, iż kredytodawca uzyskałby wyższą sumę wyrażoną w złotych w porównaniu do sumy nominalnej, ale równie dobrze mógłby otrzymać sumę niższą od nominalnej. Korzyści po stronie Banku nie zapewnia samo przeliczanie waluty kredytu, ale zastosowanie określonego kursu dla takiego przeliczenia albo wprowadzenie dodatkowego elementu np. opłaty pobieranej od takiej czynności.

Strona powodowa zakwestionowała przedmiotową umowę z kilku przyczyn. W związku z tym należało ją poddać analizie szerokim zakresie, a szczególnie postanowienia dotyczące określenia wysokości zobowiązań kredytobiorców (mechanizmu przeliczenia walut).

Przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w walucie obcej na walutę polską i odwrotnie według oznaczonego kursu waluty obcej należy uznać za co do zasady dopuszczalne i zgodne z ustawą. Zgodnie z art. 358 1 § 2 k.c. strony umowy, w szczególności umowy kredytu, mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (zob. też wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10; z dnia 18 maja 2016 r., V CSK 88/16; z dnia 8 grudnia 2006 r., V CSK 339/06). Świadczenie pieniężne może zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium - przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota, średniej ceny zboża albo jakichkolwiek innego wskaźnika gospodarczego. Przeliczenie świadczenia pieniężnego może także nastąpić według kursu innej waluty. Indeksacja albo denominacja kredytu jest postacią takiej właśnie waloryzacji umownej. Waloryzacja świadczenia pieniężnego zmierza do urealnienia jego wartości poprzez odwołanie do obiektywnych, niezależnych od stron transakcji kryteriów. Także w przypadku umów kredytu takie urealnienie może znaleźć zastosowanie. Waloryzacja kwoty nominalnej kredytu jest niezależna od ustaleń dotyczących odsetek umownych (kapitałowych), które w przypadku umowy kredytu stanowią wynagrodzenie banku za wykorzystanie przez kredytobiorcę udostępnionych mu środków pieniężnych, w przeciwieństwie do odsetek za opóźnienie pełniących właśnie funkcję waloryzacyjną obok funkcji represyjnej.

Regulacje dotyczące kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej zostały wprawdzie wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. z dniem 26 sierpnia 2011 r. na mocy ustawy z dnia 26 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Przeciwnie, możliwość zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontaktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (por wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14; z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14).

Zawarta przez strony umowa kredytu spełnia wszystkie ustawowe wymogi wynikające z treści art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe, w szczególności spełnia wymogi z art. 69 ust. 2 pkt 2 i 4 prawa bankowego. Strony określiły w umowie kredytu kwotę kredytu, walutę kredytu, jego przeznaczenie, okres kredytowania, terminy i zasady jego zwrotu przez powodów, a także oprocentowanie kredytu i opłaty oraz prowizje związane z jego udzieleniem. Z tych przyczyn umowa kredytu nie jest też nieważna ze względu na naruszenie zasady walutowości wyrażonej w art. 358 § 1 k.c. Stanowisko to nie dotyczy akceptacji skuteczności zastrzeżenia dla kredytodawcy jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania kontrahenta, będącego konsumentem, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Ta cecha nawiązanego przez strony stosunku prawnego wiąże się z wprowadzonym do jego treści mechanizmem przeliczenia, który już teraz wymaga analizy. Na tle niniejszej sprawy należało ocenić, czy sformułowanie klauzuli przeliczeniowej powołującej się na „średni kurs NBP” pomniejszony lub powiększony o marżę banku ma w całości charakter abuzywny, czy też mieści w sobie dwa „warunki umowy” – pierwszy odnoszący się do niezależnego czynnika (kursu średniego NBP), drugi – do czynnika zależnego wyłącznie od woli strony umowy (marży banku), czy też jest jednym niepodzielnym warunkiem umownym. Powyżej przedstawiona regulacja jest jednym, jednolitym i samodzielnym postanowieniem umownym. Wprowadzenie marży Banku do ustalania kursu franka szwajcarskiego nie ma charakteru samodzielnego postanowienia umownego. Określenie marży jest immanentną częścią klauzuli indeksacyjnej. Dopiero obydwa jej elementy tworzą postanowienie umowne. Element marży wprowadza cechę dowolności i niejednoznaczności zasad przeliczenia. Nie została ona wszak określona nawet w przybliżeniu lub w pewnych granicach. Ukształtowanie stosunku umownego z użyciem powyższego mechanizmu (postanowienia) może powodować wadliwość całej umowy w kilku płaszczyznach. Wymagają one rozróżnienia, gdyż dotyczą innych instytucji prawnych, ale w praktyce wszystkie one mogą prowadzić do nieważności umowy.

2. Nieważność umowy z powodu na ruszenia granic swobody umów.

W pierwszym rzędzie należy dokonać kontroli postanowień umowy w świetle w art. 58 § 1 kc w związku z koniecznością stwierdzenia czy powyżej przedstawiony mechanizm przeliczenia nie narusza właściwości (natury) stosunku prawnego. Czynności bowiem z przekroczeniem określonych w art. 353 1kc granic swobody umów jest nieważna.

Świadczenie w łączącym strony stosunku zobowiązaniowym powinno być oznaczone w chwili zawarcia umowy lub nadawać się do oznaczenia w okresie późniejszym. Tym niemniej kryteria, według których nastąpić ma ustalenie świadczenia, powinny być oznaczone już w chwili powstania danego stosunku zobowiązaniowego. W doktrynie wskazuje się, że pozostawienie jednej ze stron oznaczenia świadczenia jest dopuszczalne, jeżeli ma ona tego dokonać w sposób obiektywny. Gdyby bowiem oznaczenie świadczenia pozostawione zostało jednej ze stron, bez jakichkolwiek ograniczeń w tym zakresie, takie postanowienie umowne – jako sprzeczne z art. 353 1 kc – byłoby nieważne, co pociągałoby zazwyczaj za sobą nieważność całego zobowiązania . Formułując tę samą myśl na gruncie stanu prawnego obowiązującego na podstawie przepisów Kodeksu zobowiązań , R. L. de B. wskazał, że gdyby oznaczenie treści świadczenia pozostawiono nie osobie trzeciej lecz jednej ze stron, bez wskazania obiektywnego kryterium, „ umowa najczęściej będzie od razu nieważna, albowiem gdyby oznaczenia miał dokonać dłużnik, według swego swobodnego uznania, nie byłoby żadnego zobowiązania, gdyby zaś miał go dokonać wierzyciel, umowa byłaby niemoralna, gdyż dłużnik byłby zdany na łaskę i niełaskę wierzyciela.”

W obowiązującej na gruncie prawa polskiego konstrukcji zobowiązania umownego jako stosunku prawnego pomiędzy formalnie równorzędnymi podmiotami nie ma więc miejsca na przyznanie jednej ze stron zobowiązania możliwości jednostronnego, władczego oddziaływania na pozycję drugiej strony, a w szczególności na wysokość świadczenia albo kształt zobowiązania jednej ze stron. Stanowisko takie zostało wyrażone w orzecznictwie już w pierwszych latach obowiązywania art. 353 1 kc. Przywołać należy uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 22 maja 1991 roku, sygn. III CZP 15/91, w której stwierdza się, że: „za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków”. Poglądy takie wyrażane są również w nowszym orzecznictwie. m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 22 maja 2014 r., sygn. IV CSK 597/13, zostało wskazane, że „nie zasługuje na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego możliwości zmiany warunków umowy”. Wyrok ten o tyle zasługuje na uwagę, że dotyczy dowolności ustalania przez jedną ze stron umowy cennika stanowiącego podstawę ustalenia wysokości odpłatności za świadczenia drugiej strony. Sytuacja jest więc analogiczna do będącego przedmiotem sporu w niniejszej sprawie przypadku ustalania przez bank tabeli kursów, stanowiącej podstawę ustalenia wysokości świadczeń stron. Również w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 października 2017 r., sygn. VI ACa 726/16, sąd ten wskazał, że „umowa, w której jedna ze stron może dowolnie wpływać na zakres własnego zobowiązania, nie mieści się w granicach swobody umów, zaprzeczając istocie (naturze) stosunku obligacyjnego, w rozumieniu art. 353 1 k.c. Wreszcie odwołać należy się do tej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego, która wyklucza, w stosunku do umów zawieranych przez banki, możliwość jednostronnego, swobodnego i nieskrępowanego kształtowania wysokości zmiennego oprocentowania. Przywołać tu należy uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 6 marca 1992 roku, sygn. III CZP 141/91 oraz uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1992 r., sygn. III CZP 50/92, w których stwierdza się m.in., że: „Okoliczności, od zaistnienia których ma być uzależniona w regulaminie bankowym zmiana wysokości oprocentowania wkładów i kredytów, powinny być skonkretyzowane w taki sposób, aby w przyszłości mogła być dokonana należyta ocena, czy rzeczywiście one wystąpiły i czy w związku z tym zmiana oprocentowania jest obiektywnie usprawiedliwiona” . Powyższy nurt orzecznictwa odnosi się do przesłanki właściwości (natury) stosunku prawnego jako jednego z czynników limitujących granicę swobody umów. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z 11 stycznia 2018 roku, sygn. III CZP 93/17: „Wyrażona w art. 353 1 kc i odnosząca się do kształtowania więzi prawnej skutecznej między stronami zasada swobody umów, gwarantowana konstytucyjnie w zakresie, w jakim stanowi przejaw i służy realizacji wolności człowieka (art. 31 Konstytucji), wolności działalności gospodarczej (art. 20 i 22 Konstytucji) lub innych, szczegółowych wolności i praw nie ma charakteru absolutnego. Wynika to z tego, że także umowa, której bezpośrednie skutki prawne mają kształtować wyłącznie położenie prawne jej stron, może godzić w interes publiczny lub prywatny w stopniu, który wyklucza jej respektowanie i zabezpieczanie przymusem państwowym. Ochrony tej mogą wymagać również interesy jednej ze stron umowy, ponieważ - wbrew pierwotnym, liberalnym założeniom leżącym u podstaw zasady swobody umów - sam mechanizm umowy nie zawsze zapewnia ich należyte poszanowanie. Wskazując w art. 353 1 kc granice swobody umów, ustawodawca odwołał się do trzech ogólnych kryteriów: ustawy, zasad współżycia społecznego i właściwości (natury) stosunku. Kierując się dotychczasowym dorobkiem orzecznictwa i doktryny oraz aksjomatycznym założeniem o racjonalności ustawodawcy, należy je postrzegać jako spójny system, mający zapobiegać zawieraniu i wywodzeniu skutków prawnych z umów, których treść lub cel w niedopuszczalny sposób godzi w nadrzędny interes publiczny lub prywatny.” Następnie w powołanej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że kryterium właściwości (natury) stosunku prawnego nie odsyła - jak zasady współżycia społecznego - poza system prawa stanowionego (np. do prawa natury, norm moralnych regulujących stosunki międzyludzkie, podstawowych zasad etycznego i uczciwego postępowania), lecz nakazuje respektować pewne wiążące założenia ustawowe dotyczące kształtu (wzorca, cech charakterystycznych) stosunku obligacyjnego, które mogą dotyczyć nie tylko stosunku zobowiązaniowego w ogólności, ale także pewnej kategorii zobowiązań albo określonego typu stosunku obligacyjnego. Pogląd o sprzeczności na naturą stosunku postanowień umowy kredytowej upoważniających do jednostronnego oznaczenia kursu waluty obcej podtrzymał Sąd Najwyższy w uchwale z 28 kwietnia 2022 roku sygn. akt III CZP 40/22. Sąd podziela powyższy pogląd i przyjmuje za własny. W umowie zawartej przez powodów poprzednik prawny pozwanego zastrzegł sobie możliwość wliczania marży sprzedaży. Żadne jej parametry nie zostały wprowadzone. Mogła więc być dowolnie przyjmowana przez bank. Jej wysokość zależała wyłącznie od woli przedsiębiorcy. Tworzyła ona niepodzielnym warunek umowy, kształtujący wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Innymi słowy w rozumieniu § 17 umowy mechanizm ten stanowił podstawę rozliczenia spłat obciążających kredytobiorców. Wliczenie takiej marży do kursu średniego NBP skutkuje tym, że postanowienie regulujące zasadę (fundament) rozliczeń zostało powierzone dowolnemu ukształtowaniu przez bank. Tym samym skonstruowanie zobowiązania z taką jego cechą naruszyło jego naturę w rozumieniu art. 353 1 Kc. Już tylko to skutkowało tym, że pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny umowy kredytu (z uwagi na nieważność zawartej umowy).

Wadliwość umowy przejawia się w dalszych płaszczyznach, co zostanie przedstawione poniżej, z uwagi na szeroki zakres zarzutów powodów.

3. A. przedmiotowej umowy.

a. Podstawa prawna. Pojęcie (cechy) nieuczciwego postanowienia umownego.

Sąd dokonał zbadania ważności umowy pod kątem niedozwolonych postanowień umownych, w tym szczególnie w zakresie wywiązania się przez bank jako przedsiębiorcę z obowiązków informacyjnych, rozkładu ryzyka oraz nadużycia swej pozycji w aspekcie ujęcia w umie klauzul przeliczeniowych odwołujących się do dwóch odmiennych kursów kupna i sprzedaży waluty wynikającego z Tabeli Banku oraz kompetencji Banku do jednostronnego kształtowania parametrów przeliczeń walut.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).

Na wstępie podkreślić należy, że unormowania zawarte w art. 385 1 -385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają powszechne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (wskazać należy chociażby na art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Uzasadnieniem dla ich wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim zaś potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r. L 95, s. 29). Z art. 3851 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.:

- zawarte zostały w umowach z konsumentami,

- kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,

- rażąco naruszają jego interesy.

b. Status kredytobiorcy jako konsumenta.

Kredytobiorcy występowali przy zawieraniu Umowy jako konsumenci w rozumieniu regulacji art. 22 1 k.c. Kredytobiorcy wskutek zawartej Umowy uzyskali kapitał przeznaczony na cel, niezwiązany z działalnością gospodarczą lub zawodową. Środki pochodzące z kredytu były przeznaczone na zakup mieszkania dla zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Dom, który powodowie zamierzali wybudować za środki z kredytu nie był związany więc w jakikolwiek sposób z działalnością gospodarczą lub zawodową.

c. Naruszenie praw konsumenta.

Dobre obyczaje to także normy postępowania polegające na nienadużywaniu w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Za działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Ponadto dobrym obyczajem jest należyte spełnienie ciążącego na banku obowiązku informacyjnego wobec pożyczkobiorców – konsumentów, niebędących profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego.

Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną. Regulację art. 4 ust. 2 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

W orzecznictwie i doktrynie uważa się, że w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 maja 2009 r., VI ACa 1395/08, Lex Nr 1120219). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia wzorca umownego, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt VI ACa 1096/12, Lex nr 1335762). Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10, Lex nr 824347). Wymaga pokreślenia, że nieuczciwymi warunkami umowy są te, które powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta (art. 3 Dyrektywy).

d. Naruszenie o bowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę (bank) względem konsumenta i nieograniczone ryzyko zmian wartości walut po stronie konsumenta.

W kwestii świadomości co do treści umowy powodowie nie różnili się istotnie od innych konsumentów posiadających wyższe wykształcenie. W trakcie przygotowywania umowy pracownik banku nie wyjaśnił powodom reguł indeksacji, ani nie wskazał na nieograniczone ryzyko walutowe. Stan wiedzy powodów nie odbiegał w tym zakresie od wiedzy przeciętnego konsumenta z wyższym wykształceniem. Powyższe kwestie wyjaśniono w orzecznictwie przyjmując, iż nawet pracownicy zarządzający placówką banku muszą być traktowani jako konsumenci. Przykładowo Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) w swoim rozstrzygnięciu z dnia 21 września 2023 r. (C-139/22) jednoznacznie stwierdził, że pracownik banku, niezależnie od posiadania specjalistycznej wiedzy ekonomicznej czy finansowej oraz odbytych szkoleń, podlega tej samej ochronie co każdy inny konsument w kontekście Dyrektywy 93/13. (...) stoi na stanowisku, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) Dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od informacji, które w rzeczywistości posiada. W konkluzji (...) stwierdził, że ochrona konsumenta wynikająca z Dyrektywy 93/13 nie zależy od wiedzy, jaką w danym temacie dysponuje kredytobiorca będący konsumentem. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzykach z nią związanych, nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie objętej umową. Zatem nawet jeśli pracownik banku jest bardziej poinformowany w danej dziedzinie niż przeciętny konsument to nie pozbawia to go ochrony wynikającej z Dyrektywy 93/13. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 18 listopada 2021 roku sygn. akt I ACa 123/21, w sprawie dotyczącej dyrektora oddziału banku (LEX nr 3437851). Sąd podziela powyższe stanowisko prawne i przyjmuje za własne.

Rozkład ryzyka zmian kursów walut jako element treści umowy skutkować może nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (tak: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r. V CSK 347/18. Oczywiście oceny takiej, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17).

Powracając do kwestii klasyfikacji postanowień umowy dotyczących kursu wymiany waluty oraz waloryzacji, opierając na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości – jako najbardziej miarodajnym (wyrok z 3-10-2019, C-260/18 pkt 44) należy uznać, że klauzule te określają przedmiot główny umowy kredytu , przy czym postanowienia te nie były sformułowane jednoznacznie (art. 385 1.kc. § 1. K.c. oraz art. 4 ust 2 dyrektywy). Jak wskazał Trybunału Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2018 r. C-51/17: W tym względzie, w kontekście umów kredytu denominowanego w walucie obcej, z orzecznictwa Trybunału wynika, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 44 i przytoczone tam orzecznictwo). Jeżeli chodzi o kredyty w walucie obcej, takie jak te w postępowaniu głównym, należy podkreślić, jak przypomniała (...) ds. Ryzyka Systemowego w zaleceniu (...) z dnia 21 września 2011 r. dotyczącym kredytów w walutach obcych (Dz.U. 2011, C 342, s. 1), że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 49). Konkretniej, po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w walucie obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku instytucja bankowa, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 50). Wreszcie, jak stanowi motyw dwudziesty dyrektywy 93/13, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy. Bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo).

W przedmiotowej sprawie bank nie przedstawił kredytobiorcom, poza treścią umowy, żadnych dodatkowych informacji dotyczących sposobu ustalania kursów walut. Oznacza to, że konsumenci w sposób niewystarczający i niewłaściwy zostali poinformowani o możliwości zmiany tych kursów, wpływu na wysokość zobowiązania oraz ryzyku związanym z zawarciem przedmiotowej umowy. Odnośnie do kwestii informacji o ryzyku kursowym, oczywistym jest, że kredytobiorcy mieli świadomość tego, że kursy się zmieniają. Po przeczytaniu umowy przeciętny konsument ma świadomość, że kursy waluty, które będą brane do przeliczeń – będą miały wpływ na wysokość zobowiązania. W tym miejscu należy podnieść, że pouczenie o ryzyku kursowym ma nie tylko na celu wskazanie na powyższą okoliczność, ale ma na celu uzmysłowienie kredytobiorcy niebezpieczeństw, które się wiążą z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego walutą obcą i ma umożliwić dokonanie przez kredytobiorcę kalkulacji opłacalności zaciągnięcia takiego kredytu w kontekście prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej. Informacje zawarte w umowie, oświadczeniach otrzymanych od pracownika banku, nie odpowiadały ww standardom. W związku z powyższym należy uznać, że postanowienia umowy kredytu, dotyczące ryzyka walutowego - było sformułowane niejednoznacznie.

Informacje dotyczące ryzyka kursowego przekazywane kredytobiorcom przez Bank przed podpisaniem umowy były lakoniczne i nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdali sobie oni sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnymi skutkami. Wynikało z nich co prawda, że wysokość raty kredytu jest uzależniona od wysokości kursu (...) i może ulec pewnym zmianom na niekorzyść kredytobiorców, jednakże twierdzenia te sprowadzały się jedynie do ogólnych twierdzeń, w żaden sposób tego ryzyka nie obrazując. Z informacji, przekazanych przez Bank, wynikało zasadniczo, że kredyt indeksowany do waluty (...) ze względu na niższą ratę (niższe oprocentowanie) jest znacznie korzystniejszy od kredytu w PLN. Informacje te w istocie zacierały więc obraz ryzyka kursowego, skupiając się na uwypukleniu zalet umowy kredytu indeksowanego do waluty (...) przy jednoczesnym zbagatelizowaniu jej wad, w tym w szczególności zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym. Ze względu na niedoinformowanie kredytobiorców o ryzyku kursowym nie mogli oni prawidłowo ocenić wpływu wahań kursów waluty (...) na ich sytuację ekonomiczną – czyli tego, do jakiej rozsądnie przewidywalnej na moment zawarcia umowy wysokości może wzrosnąć saldo kredytu wyrażone w walucie złoty polski oraz rata kredytu spłacana w PLN i czy będą oni w stanie udźwignąć obciążenie finansowe związane z takim wzrostem. Brak należytej informacji o ryzyku kursowym i jego skutkach przesądza, że kwestionowane postanowienia Umowy dotyczące klauzul indeksacyjnych nie mogą zostać uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny.

A. postanowień dotyczących waloryzacji jest też wynikiem braku ograniczenia ryzyka walutowego kredytobiorców. Skoro Bank jest zabezpieczony przed ryzykiem (poprzez transakcje kupna/sprzedaży waluty w momencie wypłaty i spłaty kredytu oraz prowadzenie odpowiedniej polityki finansowej), postanowienie umowne, które naraża kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko wynikające ze zmiany kursu (nie zawiera żadnego mechanizmu ograniczenia ryzyka) – jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Podnieść należy, że nawet przy założeniu, że rozliczenia dokonywane są w odniesieniu do średniego kursu NBP czy inaczej jednoznacznie ustalonego (czyli nie występuje kwestia arbitralnego kursu – a poza sporem jest, że nie w tym jest problem jeżeli chodzi o kredyty frankowe), konstrukcja umowy jest taka, że istotna zmiana kursu waluty obcej (przy stabilnej sytuacji finansowej w kraju) prowadzi do stanu gdy wysokość zobowiązania (saldo kredytu/kapitału do spłaty w PLN), po wielu latach spłaty kredytu - wzrasta do wysokości znacznie przekraczającej wysokość udzielonego kredytu (czyli wysokość kredytu zwiększa się mimo dokonanej spłaty). Oczywiście Sąd jest świadomy tego, że spadek kursu spowoduje, iż kredytobiorca będzie w korzystniejszej sytuacji – zarobi na tym (saldo zmniejszy się). Istnieje więc tu pewien element losowy/hazardowy. Taka umowa stanowi de facto zakład o to jaka będzie wysokość kursu waluty w przyszłości. Ww konstrukcja zbliża tą umowę do transakcji spekulacyjnej, która polega na nabyciu produktu po korzystnej cenie i odsprzedaniu go za wyższą cenę. Głównym motywem takiej transakcji jest więc przewidywanie co do przyszłego wzrostu ceny dobra, a cechą charakterystyczną spekulacji jest podejmowanie ryzyka, które wiąże się z problematycznym przewidywaniem przyszłości. Sąd nie twierdzi, że przedmiotowy kredyt stanowił stricte instrument spekulacyjny albowiem motywacją kredytobiorców nie było nabycie tego produktu w celu zarządzenia ryzykiem, jak również kredytobiorcy nie mogli tym produktem obracać, przy czym kredytobiorcy zostali postawieni w podobnej sytuacji jak osoby nabywające produkty spekulacyjne – będąc nieświadomymi ryzyka wiążącego się z umową. Przypomnieć należy, że celem waloryzacji było zabezpieczenie przed zmianą wartości PLN, a w konsekwencji zawarcia przedmiotowej umowy, wprowadzono element spekulacyjny, który w dłuższym przedziale czasowym całkowicie wypaczał wskazany wyżej cel albowiem dzisiaj jest jasnym, że do istotnych wahań kursów w czasie trwania umowy musiało dojść. Przy produktach stricte spekulacyjnych klient obraca tymi produktami i w taki sposób zabezpiecza swoją pozycję. W przypadku kredytów konsumenckich, zawieranych na kilkadziesiąt lat, które miały służyć finansowaniu mieszkań, a wysokość zobowiązania stanowiła istotne obciążenie finansowe konsumentów – konsumenci zawierali umowy oczekując bezpiecznego (czyli z dodatkowym zabezpieczeniem wartości PLN), a nie (quasi) spekulacyjnego produktu. Wybór kredytu waloryzowanego (...) był podyktowany niższą ratą i oprocentowaniem oraz (reklamowaną jako) bezpieczną walutą, ale właśnie dlatego, że w rozumieniu kredytobiorcy skoro będzie spłacał niższą ratę, to zachowa zdolność kredytową (jest to bezpieczniejsze w dłuższej perspektywie czasowej). W latach 2005-2009, umowa kredytu nie była identyfikowana ze spekulacją, a skąpe informacje o ryzyku kursowym, sprowadzające się do uświadomienia zmienności kursów (zmiana raty i wysokości zobowiązania), nie były wystarczające do zorientowania się przez konsumentów na jakie ryzyko są narażeni podpisując umowy waloryzowane kursem (...). Stąd też w strategii marketingowej banków pojawia się narracja o stabilności kursów, bezpieczeństwie produktów szwajcarskich, masowości nabywania tych produktów itd. Wydaje się, że w relacjach konsumenckich, w przypadku umów kredytów, pożyczek długoterminowych, udzielanych na zakup mieszkań, z takim elementem (quasi) spekulacyjnym, należało oczekiwać wprowadzenia do umowy mechanizmów ograniczających ryzyko ponoszone przez konsumenta, w związku z nieograniczoną możliwością zmiany kursu waluty. Sama ewentualna możliwość wnioskowania o zmianę waluty kredytu nie czyni zadość powyższemu postulatowi albowiem takie przewalutowanie dla kredytobiorcy ma sens wyłącznie wtedy gdy kredytobiorca dokona tego przed zmianą kursu, a więc dotyczy to niewielkiej liczby konsumentów, która specjalizuje się w zagadnieniach związanych z rynkiem finansowym.

Powyższa argumentacja wskazuje na abuzywność postanowień dotyczących waloryzacji kwoty kredytu.

W uzasadnieniu wyroku w sprawie sygn. akt I ACa 587/20 Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny wskazał, że: Aby jednak takie klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, a nie stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Sąd podziela to stanowisko jako trafne. Odwołać należy się również do poglądu wyrażonego w Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 , w którym Trybunał wskazał, iż w przypadku kredytów denominowanych walutą obcą obie strony ponoszą ryzyko, z tym, że ryzyko ponoszone przez przedsiębiorcę jest ograniczone, a konsumenta nie. W konsekwencji możliwa jest ocena niedochowania wymogu dobrej wiary i istnienia znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ( w zakresie dysproporcji ryzyka ponoszonego przez strony).

Reasumując, nie budzi wątpliwości, że gdyby bank potraktował konsumentów w sposób sprawiedliwy i słuszny, umożliwił negocjacje ww postanowień (oczywiście po przekazaniu pełnej informacji co do ryzyka kursowego skutkującego taką jak obecnie sytuacją), to nie mógłby racjonalnie oczekiwać, iż konsumenci ww warunek przyjęliby w drodze negocjacji. Informacje dotyczące ryzyka kursowego przekazywane Kredytobiorcom przez Bank przed podpisaniem Umowy były lakoniczne i nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdali sobie oni sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnymi skutkami. Wynikało z nich co prawda, że wysokość raty kredytu jest uzależniona od wysokości kursu (...) i może ulec pewnym zmianom na niekorzyść Kredytobiorców, jednakże twierdzenia te sprowadzały się jedynie do ogólnych twierdzeń, w żaden sposób tego ryzyka nie obrazując. Z informacji, przekazanych przez Bank, wynikało zasadniczo, że kredyt indeksowany do waluty (...) ze względu na niższą ratę (niższe oprocentowanie) jest znacznie korzystniejszy od kredytu w PLN. Informacje te w istocie zacierały więc obraz ryzyka kursowego, skupiając się na uwypukleniu zalet umowy kredytu indeksowanego do waluty (...) przy jednoczesnym zbagatelizowaniu jej wad, w tym w szczególności zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym. Ze względu na niedoinformowanie Kredytobiorców o ryzyku kursowym nie mogli oni prawidłowo ocenić wpływu wahań kursów waluty (...) na ich sytuację ekonomiczną – czyli tego, do jakiej rozsądnie przewidywalnej na moment zawarcia umowy wysokości może wzrosnąć saldo kredytu wyrażone w walucie złoty polski oraz rata kredytu spłacana w PLN i czy będą oni w stanie udźwignąć obciążenie finansowe związane z takim wzrostem.

W sprawie istnieją podstawy do stwierdzenia, że klauzule – na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej i spłacanej w złotówkach kwoty kredytu na (...) według kursu z tabeli Banku oraz klauzule waloryzacyjne są klauzulami abuzywnymi - art. 385 1.kc. już tylko z uwagi na naruszenie przez poprzednika pozwanego Banku obowiązków informacyjnych względem powodów jako konsumentów i przerzucenia na nich wyłącznego i nieograniczonego ryzyka zmian kursowych waluty obcej.

e. Rola klauzul przeliczeniowych w stosunku prawnym łączącym strony.

Podstawowym obowiązkiem kredytobiorcy jest zwrot kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłata prowizji od udzielonego kredytu. Aby określić wartość tych świadczeń w umowie musiał zostać zastosowany mechanizm (sposób) przeliczenia wartości obu walut (PLN i (...)). Klauzulę indeksacyjną (w tym postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu w PLN na walutę obcą) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp umowy kredytu – umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Taka umowa zawiera postanowienia o przeliczeniu kwoty kredytu na inną walutę i wskazuje tę walutę - w celu zastosowania stawki referencyjnej stosowanej w obrocie dla tej waluty. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej.

W niniejszym przypadku klauzula przeliczeniowa wprost określała świadczenie główne Kredytobiorców, mając znaczenie zarówno dla ustalenia wysokości kapitału, jaki zobowiązani byli zwrócić, jak i dla wysokości odsetek (rat kapitałowo – odsetkowych).

Powyższa ocena umożliwia dokonanie następczej oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. oraz art. 3 ust. 1 Dyrektywy, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (o czym mowa powyżej). Postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w Banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do – w istocie dowolnego, bo prawnie niezwiązanego – kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jej spłaty) w taki sposób, że nie były one ani transparentne ani zrozumiałe dla konsumenta.

Na tle niniejszej sprawy należało ocenić, czy sformułowanie klauzuli przeliczeniowej powołującej się na „średni kurs NBP” pomniejszony lub powiększony o marżę banku ma w całości charakter abuzywny, czy też mieści w sobie dwa „warunki umowy” – pierwszy odnoszący się do niezależnego czynnika (kursu średniego NBP), drugi – do czynnika zależnego wyłącznie od woli strony umowy (marży banku), czy też jest jednym niepodzielnym warunkiem umownym podlegającym ocenie pod kątem abuzywności. Tak skonstruowana regulacja jest jednym, jednolitym i samodzielnym postanowieniem umownym. Wprowadzenie marży Banku do ustalania kursu franka szwajcarskiego nie ma charakteru samodzielnego postanowienia umownego. Określenie marży jest immanentną częścią klauzuli indeksacyjnej. Dopiero obydwa jej elementy tworzą postanowienie umowne. Element marży wprowadza cechę niejednoznaczności zasad przeliczenia. Nie została ona wszak określona nawet w przybliżeniu lub w pewnych granicach. Nie jest więc możliwa eliminacja fragmentu klauzuli odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku. Innymi słowy, nie sposób przyjąć, że w rozpoznawanym przypadku zastosowano dwa odrębne postanowienia co do ustalania kursu waluty, stosowanie marży było immanentną częścią klauzuli indeksacyjnej, wobec czego całą klauzule trzeba uznać za niejednoznaczną. Tym samym, postanowienia umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy.

Kierując się powyżej wskazanymi przepisami prawa i poglądami judykatury należy stwierdzić, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu (...), do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalały w rzeczywistości pozwanemu kształtować ten kurs w sposób dowolny, wedle swej woli. Na mocy spornych postanowień to pozwany Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący dla kredytobiorcy (konsumenta), modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość jego zobowiązania.

Powyższa ocena umożliwia dokonanie następczej oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. oraz art. 3 ust. 1 Dyrektywy, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające na nienadużywaniu w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej2. Za działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy3. Ponadto, dobrym obyczajem jest należyte spełnienie ciążącego na banku obowiązku informacyjnego wobec kredytobiorców – konsumentów, niebędących profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego.

Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron4. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną5. Regulację art. 4 ust. 2 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne6. Ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości ich zobowiązań wobec Banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.

f. Przesłanki negatywne

Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: - postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem,

- postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do wyłączenia spornych postanowień umownych spod kontroli przewidzianej w art. 385 1 k.c.

Pozwany przy zawarciu umowy posługiwał się opracowanym przez siebie wzorcem umowy, a kwestionowane w pozwie zapisy tej umowy nie były indywidualnie negocjowane z powodami, a przynajmniej pozwany okoliczności tej nie wykazał, wbrew obowiązkowi wynikającemu z treści art. 385( 1) § 4 k.c. Zauważyć bowiem należy, że powodowie od początku podnosili, że nie mieli wpływu na treść poszczególnych kwestionowanych postanowień umowy. Zawarta w aktach sprawy umowa wskazuje, że pozwany posługiwał się wzorcem umowy, a indywidualne uzgodnienia postanowień umowy wymaga wykazania przez tego, kto powołuje się na dokonanie uzgodnienia, że konsument miał rzeczywisty wpływ na treść kwestionowanych postanowień, co ma szczególne znaczenie w razie korzystania z postanowień zaczerpniętych z wzorca umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16).

Powodowie nie mieli, a nawet nie mogli brać udziału w kształtowaniu wzorca umowy, albowiem co jest powszechnie wiadomym wzorce te powstawały w centralach banków, skąd trafiały do ich oddziałów.

Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (o czym mowa powyżej). Postanowienia Umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w Banku począwszy od uruchomienia kredytu (pożyczki), poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, stanowiły scedowanie na rzecz Banku prawa do – w istocie dowolnego, bo prawnie niezwiązanego – kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty pożyczki i jej spłaty) w taki sposób, że nie były one ani transparentne ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienia umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy.

Reasumując stwierdzić należy, że skoro treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami Umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumenta. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.

4. Ustalenie nieważności umowy oraz jego skutki.

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny umowy kredytu, a to z uwagi na nieważność zawartej umowy. Oceniając zawarte w pozwie żądanie ustalenia nieważności umowy, Sąd zobligowany był w zbadać, czy powodowie posiadają interes prawny w jego formułowaniu. Zgodnie z treścią art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny w rozumieniu powyższego przepisu stanowi materialnoprawną przesłankę powództwa o ustalenie i podlega badaniu w ramach merytorycznego rozpatrywania sprawy. Jego istnienie warunkuje zatem przyznanie ochrony prawu podmiotowemu, a brak prowadzi do oddalenia powództwa jako bezzasadnego. Skutkiem nieważności umowy jest nieistnienie wynikającego z niej stosunku prawnego. Należy bowiem wskazać, iż gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana. Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje7. Tym samym co do zasady żądanie może być uwzględnione gdyż wprost nawiązuje do treści art. 189 k.p.c. Interes prawny to interes odnoszący się do szeroko rozumianych praw oraz stosunków prawnych i w obecnym stanie prawnym występuje nie tylko wtedy, gdy bezpośrednio zagrożona jest sytuacja prawna powoda, ale i wówczas, gdy w związku z zachowaniem pozwanego uzasadnione jest ustalenie stosunku prawnego lub prawa w celu usunięcia niepewności co do tego prawa lub stosunku prawnego z przyczyn faktycznych lub prawnych8 . W ocenie Sądu usunięcie wszelkich niepewności związanych w niniejszej sprawie z wykonywaniem przez powódkę świadczenia na rzecz pozwanego Banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powodowie nie mogą domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy. Jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna, bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań. Interes prawny powodów w wytoczeniu takiego powództwa jest więc niewątpliwy, albowiem uzyskanie orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy (nieistnienie stosunku prawnego) i niwelującego jej skutki ex tunc, ma istotny charakter w związku ze spłacaniem przez nich kredytu (podobnie uznał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 13 stycznia 2021 r. I ACa 973/20).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że powodowie – konsumenci mają niewątpliwie interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdyż z tego stosunku wynikają jeszcze inne dalej idące skutki. Powodowie zgłaszali wątpliwości rzutujące na możliwość wykonania umowy. Wskazywali na nieważność, wynikającą z niedozwolonego charakteru postanowień umowy. Ponadto jeżeli złożyliby wyłącznie pozew o zapłatę wpłaconych nienależnie na rzecz pozwanego kwot (w wykonaniu nieważnej umowy) to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją wyroku. Wówczas powstałaby wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty rat kredytu w przyszłości, z uwagi na długoterminowy charakter umowy. Tymczasem wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego orzeczenia nie reguluje wprost przedmiotowych granic związania orzeczeniem, co wywołuje wątpliwości co do zakresu tego związania. Sentencją wyroku objęte jest rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie (art. 328 § 2 k.p.c.). Z mocy wiążącej wyroku o świadczenie korzysta jedynie rozstrzygnięcie zawarte w sentencji - nie rozciąga się ona na kwestie pozostające poza sentencją, w tym ustalenia i oceny dotyczące stosunku prawnego stanowiącego podstawę żądania, o którym orzeczono. Wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki9. Wyrok sądowy wydany w niniejszej sprawie ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami, znosząc wątpliwości stron i umożliwiając rozliczenie ostateczne z bankiem oraz zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy.

Wskazać należy, iż stwierdzenie nieważności umowy przesądza nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale i o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Dodatkowo należy wskazać, iż za posiadaniem interesu prawnego w ustaleniu nieważności ww. umowy przemawiał także fakt, iż jej zabezpieczeniem jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości. Stosownie do art. 94 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. 2204 zm.) wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki. Zatem dopiero stwierdzenie w sentencji wyroku, że umowa kredytu jest nieważna, może stanowić potwierdzenie wygaśnięcia takiej hipoteki. Wyrok ustalający może być podstawą wpisu w księdze wieczystej10. Trafność takiego stanowiska jednoznacznie potwierdzona została w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 8 września 2021 r. III CZP 28/21). W świetle powyższych okoliczności nie ulegało żadnej wątpliwości Sądu, iż powodowie posiadają interes prawny w ustaleniu braku stosunku prawnego kredytu wobec nieważności ww. umowy o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku.

Sprzeczność przedmiotowej umowy z powyżej wskazanymi przepisami prawa skutkuje tym, że jej postanowienia nie są prawnie wiążące (jest nieważna), o czym Sąd orzekł w pkt 1 sentencji wyroku.

5. Skutki uznania Umowy za nieważną. Podstawa prawna i zasady rozliczeń stron nieważnej umowy kredytu bankowego.

a.  podstawa prawna.

Stosownie do art. 405 kodeksu cywilnego, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z dalszych przepisów (art. 410 k.c.) wynika, że przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się do przypadków świadczenia nienależnego, które zachodzi m.in. wówczas, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W niniejszym przypadku umowa okazała się nieważna ex tunc (od chwili jej zawarcia). Zachodzi zatem konieczność dokonania stosownego rozliczenia stron w oparciu o powołaną powyżej podstawę prawną i w jej granicach. Przepis art. 405 wprowadza trzy pozytywne przesłanki powstania roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia:

uzyskanie korzyści majątkowej (wzbogacenie), która została spełniona, gdyż pozwany Bank przyjął świadczenia pieniężne wskazane w pozwie (tytułem składki ubezpieczeniowej i rat kapitałowo odsetkowych),

kosztem innej osoby, którą są powodowie, gdyż to oni spełniali świadczenia pieniężne ze swego majątku, objętego ustawową wspólnością majątkową,

bez podstawy prawnej, gdyż zawarta umowa w oparciu o którą dokonano przesunięć majątkowych pomiędzy stronami okazała się nieważna (art. 410 § 2 k.c).

Cechą specyficzną sytuacji zaistniałej w niniejszej sprawie, jest to, że strony wzajemnie dokonały przesunięć majątkowych w postaci świadczeń pieniężnych (świadczeń jednorodzajowych), pozwany Bank także spełnił świadczenie pieniężne na rzecz powodów wypłacając im kwotę kredytu na podstawie nieważnej umowy. Niemniej jednak, wartość tego świadczenia była niższa od łącznych wpłat powodów, toteż to oni mają status zubożonych i wskazana cecha świadczeń stron (wymiana świadczeń pieniężnych, jednorodzajowych) oraz status powodów jako konsumentów wpływa jedynie na wybór metody wzajemnych rozliczeń, o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia.

b.  zasady rozliczeń stron nieważnej umowy kredytu bankowego.

W orzecznictwie na tle bliższej analizy instytucji bezpodstawnego wzbogacenia przyjmuje się, że dodatkowo wymagane jest uwzględnienie takich elementów jak zubożenie oraz związek między zubożeniem a wzbogaceniem11. Z uwagi na szeroką tematykę bezpodstawnego wzbogacenia na potrzeby rozstrzygnięcia niniejszej sprawy należy wyjaśnić podstawowe zagadnienia związane z rozliczeniem świadczeń pieniężnych w ścisłym tego słowa znaczeniu jako wzbogacenia.

Po pierwsze, jeżeli przedmiotem wzbogacenia były pieniądze, zawsze możliwy jest zwrot w naturze, ale rozumiany w ten sposób, iż obowiązkiem wzbogaconego jest zwrot takiej samej ilości pieniędzy, nie zaś tych samych banknotów czy monet12 . Pieniądz bowiem służy jako środek wymiany dóbr, wyrażania ich wartości, wartości oszczędności. Jest środkiem płatniczym. Nie jest rzeczą w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie ma też samoistnej wartości, oprócz materiału który jest jego nośnikiem. Współcześnie wartość pieniądza oparta jest na zaufaniu do jego emitenta (wartość fiducjarna), a nie na wartości materiału z którego powstał. Pieniądz w znaczeniu jakim posługiwały się nim strony niniejszej sprawy służył do określenia wartości ekonomicznej pozwalającej na zrealizowanie celów ujętych w umowie kredytowej. W konsekwencji niniejsza sprawa to sprawa o rozliczenie wartości, a nie o zwrot rzeczy.

Po drugie, zwrot wzbogacenia powinien nastąpić w tej samej walucie o ile występuje ona w obiegu13. Spełnienie świadczenia w innej walucie tj. w walucie wymienialnej (w jednej z walut wymienialnych wymienionych w obwieszeniu Prezesa NBP ogłaszanym na podstawie art. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku Prawo dewizowe Dz. U. z 2024, poz. 1131) następuje zgodnie z zasadą walutowości tj. na warunkach wskazanych w art. 358 k.c. Szczególnie należy zwrócić uwagę, że jeżeli dłużnik spóźnia się ze spełnieniem świadczenia wierzyciel ma prawo żądać aby zostało ono spełnione w walucie polskiej przeliczonej wg kursu średniego NBP (art. 358 § 3 k.c.). Stan taki jest jednym ze skutków opóźnienia dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego (tu w walucie obcej).

Po trzecie, w wypadku uzyskania bezpodstawnego wzbogacenia nawet tylko przez jednego z małżonków w razie istnienia wspólności ustawowej korzyść wchodzi do majątku wspólnego małżonków (art. 31 § 1 Kriop). Do zwrotu zobowiązani są oboje małżonkowie solidarnie na podstawie art. 370 Kc.14

Po czwarte, świadczenie zwrotne w przypadkach wzbogacenia polegającego na uzyskaniu sumy pieniężnej podlega zasadzie nominalizmu określonej w art. 358 1 § 1 k.c. Oczywiście w typowych przypadkach podlega ona waloryzacji i innym metodom urealnienia, ale w stosunkach związanych z rozliczeniem nieważnych umów związanych z walutą obcą przedsiębiorcy nie przysługuje żadna rekompensata w najszerszym tego słowa znaczeniu. Nie przysługuje więc mu roszczenie o waloryzację kwoty pieniężnej ani odszkodowanie za korzystanie z sumy nominalnej, a to ze względu na cele jakie ma regulacja prawna dotycząca implementacji przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych. Potwierdził to (...) w wyroku z 15 czerwca 2023 r. w sprawie I C 520 /21, który dotyczy dopuszczalności uzyskania przez przedsiębiorcę jakichkolwiek dodatkowych świadczeń i odnosi się tak do świadczeń, których podstawę prawną stanowią przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu jak i art. 358 1 k.c., co jednoznacznie wynika z jego treści - akapit 8 i 29 wyroku. Z przywołanego orzeczenia jednoznacznie wynika, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Identyczne stanowisko co do waloryzacji zajął również (...) w wyroku z 12 stycznia 2024 r. w sprawie o sygn. akt C-488/23.

Po piąte, zwrotowi podlega aktualna wartość wzbogacenia, przez co należy rozumieć ustalenie wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania, zgodnie z art. 405 k.c. w związku z art. 316 § 1 kp.c.15 Na tle ustalania miarodajnej chwili co oceny wartości wzbogacenia doszło do zmiany pierwotnej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 12 marca 1998 roku I CKN 522/97, OSN 1998, Nr 11, poz. 176 i przyjęto, że pojęcie „aktualnego wzbogacenia”, należy rozumieć zwrot wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania. Nie podzielono poglądów uznających za miarodajną inną chwilę np. moment wystąpienia z żądaniem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia lub chwilę zaistnienia bezpodstawnego wzbogacenia. W konsekwencji uznano nawet, że odsetki od świadczenia pieniężnego należy się od daty wyrokowania.

Po szóste, w orzecznictwie na tle rozliczeń przypadków bezpodstawnego wzbogacenia dominuje zasada podwójnego ograniczenia. Jest tak dlatego, że wartość wzbogacenia określonego podmiotu niekoniecznie w każdym przypadku musi być tożsama z wysokością zubożenia podmiotu, którego kosztem wzbogacenie nastąpiło. W takich przypadkach stosuje się tzw. zasadę podwójnego ograniczenia, w ramach której wartość bezpodstawnego wzbogacenia determinuje w tego rodzaju sytuacji niższa z tych wartości. Jest to pogląd powszechnie aprobowany16. W nawiązaniu do wcześniejszej uwagi należy stwierdzić, że pod pojęciem aktualnego wzbogacenia należy rozumieć wzbogacenie istniejące w chwili wyrokowania. Oznacza to konieczność uwzględniania zdarzeń prawnych występujących po tym jak nastąpiło przekazanie świadczenia pieniężnego. Należy bowiem ocenić czy rzeczywiste stany majątków zubożonego i wzbogaconego nie uległy zmianom pod kątem przesunięć majątkowych. Jeżeli zatem takowe miały miejsce to należy je uwzględnić, co nakazuje nie tylko przepis art. 405 k.c. ale i podstawowa zasada orzekania polskiej cywilnej ustawy procesowej, wynikająca z art. 316 § 1 k.p.c. Innymi słowy, jeżeli zubożony A przykładowo wydał bez podstawy prawnej innej osobie B 100 jednostek pieniężnych, to o taką ich wartość został zubożony. Z kolei podmiot B o ile przyjął te jednostki jest wzbogacony o ich wartość. Zubożenie zatem odpowiada wzbogaceniu. Jeżeli następnie podmiot B zwrócił podmiotowi A 30 jednostek pieniężnych, to rozumieniu ekonomicznym i prawniczym doszło do ponownych przesunięć majątkowych, które wywołały realne zmiany w majątkach obu podmiotów. Zmiany polegały na tym, że zubożenie podmiotu A uległo odpowiedniemu zmniejszeniu o 30 jednostek, do wartości różnicy, wynoszącej 70 jednostek. O taką samą wartość uległo zmianie wzbogacenie podmiotu B, a więc obniżył się poziom jej odpowiedzialności.

Przekład ten ilustruje silne powiązanie poszczególnych przesunięć majątkowych. Naturą bezpodstawnego wzbogacenia dotyczącego świadczenia pieniężnego (szerzej świadczeń jednorodzajowych) jest bowiem to, że zubożenie i wzbogacenie są ze sobą immanentnie i nierozerwalnie powiązane. Na tle rozliczeń świadczeń pieniężnych nie sposób odrębnie traktować wzbogacenia, a odrębnie zubożenia. Takie rozwiązanie jest niepraktyczne i sztuczne. Są problemy ze strony aksjologii takiej koncepcji. Trudno bowiem uzasadnić tezę, że podmiot A z powyższego przekładu jest wzbogacony o 30 jednostek pieniężnych. W rzeczywistości podmiot ten jest zubożony na poziomie 70 jednostek. Podejście takie sprzeczne jest naturą bezpodstawnego wzbogacenia dotyczącego świadczenia pieniężnego (szerzej świadczeń jednorodzajowych), gdzie zubożenie i wzbogacenie są ze sobą immanentnie i nierozerwalnie powiązane.

W praktyce za nieprawidłową praktykę należy uznać przyjmowanie wzbogacenia banku, któremu konsument nie zwrócił całości wypłaconej kwoty pieniężnej tzw. „kapitału”. Podmiot taki nie jest wzbogacony, zanim nie zostanie zwrócone mu spełnione w warunkach nieważności świadczenie pieniężne. Oznacza to, że prawidłową koncepcją prawną pozwalającą właściwie rozliczyć strony nieważnych umów kredytowych jest teoria salda. Zakłada ona prawidłowe i konieczne na gruncie istniejącej regulacji prawnej (art. 405 k.c.) rozliczenie wzajemnych świadczeń pieniężnych stron poprzez odjęcie od sumy wpłat konsumenta otrzymanej przez niego kwoty pieniężnej (kapitału). W efekcie tylko ta strona, która uzyskała większą sumę ma korzyść majątkową w rozumieniu art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. i co za tym idzie obowiązek jej zwrotu (zwrot nadwyżki). Z kolei w razie żądania banku zwrotu kapitału nie można abstrahować i pominąć, fakt, że ten sam bank otrzymywał od konsumenta kwoty pieniężne przez wiele lat zwane ratami kapitałowo – odsetkowymi. W świetle powyższego właściwą metodą rozliczenia stron nieważnej umowy kredytowej jest uwzględnienie całości spełnionych świadczeń, co potwierdził (...) w wyroku z dnia 19 czerwca 2025 roku w sprawie C-396/24. Zasadę tę stosuje się w każdym przypadku, niezależnie od tego z czyjej inicjatywy dochodzi do rozliczeń. Nie jest bowiem możliwe stosowanie odmiennych zasad oceny tych samym przesunięć majątkowych. Jedynie te sprawy, w których strony rozliczyły się lub zostały rozliczone częściowo w wyrokach sądowych podlegają rozliczeniu na podstawie dotychczasowych zasad. Wobec powyższego, konieczne staje się dokonanie rozliczeń zgodnie z regulacjami art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

c.  rozliczenie przesunięć majątkowych stron.

W niniejszej sprawie strona pozwana tytułem umowy kredytu wypłaciła powodom kredyt w wysokości 220.000,02 zł. zaś powodowie uiścili na rzecz pozwanego Banku kwotę 292.372,40 zł, a zatem jest to świadczenie wyższe o kwotę 72.372,39 zł od tego otrzymanego od Banku. Do tej kwoty należności głównej powództwo było zasadne, o czym orzeczono w pkt 2 wyroku, zasądzając wskazaną kwotę na rzecz powodów w częściach równych, tj. po 24.682,56 zł na rzecz każdego z nich. Jest to świadczenie podzielne, które uległo podziałowi na tyle części ilu jest osób uprawnionych na podstawie art. 379 § 1 Kc.

W pozostałym zakresie żądanie okazało się niezasadne, gdyż pozwany nie jest wzbogacony w zakresie kwoty nominalnej, którą wypłacił powodom. Kwotę tę pozwany otrzymał, ale stanowiła zwrot wartości wypłaconego powodom kapitału. Powodowie bowiem otrzymali sumę 220.000,02 zł w związku z zawarciem nieważnej umowy kredytowej i powinni ją niezwłocznie zwrócić po tym jak zdecydowali się skorzystać z ochrony prawnej konsumentów przed stosowaniem w obrocie niedozwolonych postanowień umownych. Tym samym w pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 3 sentencji wyroku.

6.  Wymagalność roszczeń, termin, opóźnienie i odsetki.

Kwestia wymagalności i ewentualne skutki opóźnienia w spełnieniu świadczeń pieniężnych na tle rozliczeń nieważnej umowy kredytu musi odbyć się na gruncie polskiego cywilnego prawa materialnego przy uwzględnieniu zastrzeżonej na korzyść konsumenta sankcji posługiwania się przez bank nieuczciwymi postanowieniami umownymi.

a.  znaczenie i pojęcie wymagalności

Określenie wymagalności ma podstawowe znaczenie. Między innymi dla przeliczenia kursowego wierzytelności wyrażonej w wymienialnej walucie obcej (art. 358 § 2 k.c.) i potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że zgodnie z § 10 Z. prawidłowej techniki prawodawczej do oznaczenia jednakowych pojęć używa się jednakowych określeń, a różnych pojęć nie oznacza się tymi samymi określeniami. Oznacza to, że identycznym pojęciom należy nadawać identyczne znaczenie, różnym pojęciom zaś-różne znaczenie. Powołane powyżej przepisy znajdujące się w tym samym akcie prawnym odwołują się do pojęcia wymagalności, które musi być rozumiane jednakowo. W szczególności data początkowa wymagalności w danym stosunku prawnym musi być jednakowa.

Wymagalność jest pojęciem ustawowym, gdyż kodeks cywilny posługuje się nim wielokrotnie, chociaż brak jest jej definicji ustawowej. W związku z tym na podstawie § 8 ust. 1 Z. techniki prawodawczej należy go rozumieć w podstawowym i powszechnie przyjętym znaczeniu polskiego języka prawnego. W przypadku pojęć wieloznacznych, należy je rozumieć w znaczeniu wskazanym w słowniku języka polskiego na pierwszym miejscu. Zgodnie z zasadami techniki prawodawczej, gdy prawodawca chce posłużyć się danym pojęciem w znaczeniu innym niż podstawowe i powszechnie przyjęte, powinien w akcie normatywnym zamieścić definicję legalną takiego pojęcia. Brak definicji legalnej tego pojęcia oznacza, że należy go rozumieć wg jego znaczenia w słowniku języka polskiego. Wskazane tam pojęcie „wymagalność” oznacza, że w danej sytuacji występuje zdolność do wymagania czegoś. Zachodzi możliwość wymagania. Tym czymś jest spełnienie świadczenia przez dłużnika. Pojęcie to łączy się przede wszystkim ze sferą prawną wierzyciela, gdyż z nadejściem wymagalności wierzyciel może wystąpić z powództwem o zaspokojenie, bez obawy oddalenia powództwa jako przedwczesnego. Zatem wymagalność jest stanem, w którym wierzyciel ma prawną możliwość wymagania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności.

W zobowiązaniach terminowych następuje ona z momentem nadejścia terminu. Przyjmuje się, że jeśli nadszedł termin świadczenia, wtedy wierzytelność jest wymagalna.

W zobowiązaniach bezterminowych pojęcie „wymagalność” należy odróżnić od pojęcia terminu spełnienia świadczenia (płatności), jako czas do którego najpóźniej dłużnik powinien spełnić świadczenie. Po upływie tego terminu dłużnik popada w opóźnieniu lub zwłokę. O ile te pojęcia są rozróżniane to określenie momentu czasowego powstania wymagalności w nauce i orzecznictwie w odniesieniu do zobowiązań bezterminowych rozumie się dwojako.

Pierwsza koncepcja definiuje to pojęcie jako stan, którego początek zbiega się z chwilą spełnienia nienależnego świadczenia17. W konsekwencji wg tej koncepcji roszczenia wynikające z zobowiązań bezterminowych stają się wymagalne już z chwilą powstania tych zobowiązań i od tej też chwili są wymagalne. Z tym momentem rozpoczyna się także bieg terminu ich przedawnienia. W szczególności stanowisko to nie wymaga wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia.

Druga z koncepcji opiera się na treści art. 120 § 1 k.c. i zakłada, że skoro zobowiązania bezterminowe podlegają wymienionemu przepisowi to wymagalność wynikających z nich roszczeń i początek biegu ich przedawnienia powinny być określone zgodnie ze wspomnianym przepisem przy uwzględnieniu art. 455 in fine k.c. Zwraca się uwagę, że przywołany przepis nie charakteryzuje więc wymagalności roszczenia w znaczeniu wskazanym wyżej, ale wyznacza początek biegu terminu przedawnienia roszczeń zobowiązań bezterminowych, wskazując, że chodzi tu o datę, w której ta wymagalność nastąpiłaby, gdyby wezwania dokonano w najwcześniejszym możliwym terminie. Podkreśla się, że pierwsza koncepcja pozostaje w oczywistej sprzeczności z uregulowaniem zawartym w art. 120 § 1 zdanie drugie k.c., gdyż konstruuje stan wymagalności poprzedzający termin spełnienia świadczenia, co jest nie do pogodzenia - z zasadami sądowego dochodzenia roszczeń. Dochodzenie przed sądem roszczenia, co do którego dłużnik nie opóźnia się, byłoby przedwczesne. W konsekwencji wezwanie dłużnika przez wierzyciela do wykonania zobowiązania bezterminowego nie jest przejawem możliwości żądania od dłużnika świadczenia, lecz aktem, który taką możliwość dopiero otwiera, "stawiając to zobowiązanie w stan wymagalności"18. W związku z tym przyjmują, że wymagalność roszczeń wynikających z zobowiązań bezterminowych i początek biegu przedawnienia tych roszczeń powinny być określone zgodnie z art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. przy uwzględnieniu art. 455 in fine k.c. W rozumieniu tej koncepcji wymagalność roszczenia zależy od wezwania wzbogaconego do zwrotu19. Wg tego rozumienia wymagalności rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia może więc wyprzedzić nadejście dnia wymagalności roszczenia.

Jurydycznie poprawna jest ta druga koncepcja. Dominuje ona w obecnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, chociaż w dalszym ciągu w wielu przypadkach niesłusznie utożsamia się początek biegu przedawnienia z wymagalnością i nie wymaga się do jej powstania stosownego wezwania. Przykładowo jest tak na tle roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia z tytułu rozliczenia konkubinatu, które staje się wymagalne dopiero w dacie, gdy nastąpił rozpad pożycia stron, bez konieczności wezwania wzbogaconego do wykonania zobowiązania (wyrok SN z 21 czerwca 2023 roku, (...)). Zdarza się też niesłusznie utożsamiać rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia z dniem wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia (por. wyrok SO w Płocku 16 listopada 2021 roku sygn. akt XIII C 339/19 Portal Orzeczeń SP).

W sprawach w których przedmiotem są rozliczenia na tle umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne wystąpienie stanu wymagalności w powyższym znaczeniu jest ze swej istoty możliwe dopiero wówczas, gdy konsument dowiedział się o nieuczciwym charakterze danego postanowienia lub określonej grupy postanowień. W praktyce będzie to czas sporządzenia pierwszego pisma przez konsumenta ze własnym stanowiskiem co do charakteru określonego postanowienia umownego. Takie rozumienie tego pojęcia przyjęto w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który słusznie stwierdził, że „stan wymagalności roszczeń restytucyjnych o zwrot świadczenia nienależnego ustala się zgodnie z art. 455 Kc.” „Po upływie terminu spełniającego wymagania niezwłoczności w rozumieniu tego przepisu, dłużnik popada w opóźnienie, zaś wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia.”20

W niniejszej sprawie brak jest okoliczności wskazujących, aby powodowie uzyskali stosowną wiedzę na długo przed sporządzeniem pozwu w przedmiotowej sprawie. Uwzględniając wyniki postępowania dowodowego należy stwierdzić, że tym dniem jest najwcześniej 31 maja 2022 (data sporządzenia wezwania do zapłaty). Wyjaśnienia wymaga to, że aby zaistniała możliwość uwzględnienia niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego osoba uprawniona musi wyrazić stosowną wolę skorzystania z przysługującej jej ochrony prawnej i doprowadzenia do bezskuteczności kwestionowanego postanowienia, a w niektórych przypadkach nawet do nieważności umowy. Jest tak dlatego, że ochrona taka przysługuje uprawionej osobie tylko za jej wiedzą i wolą. Jest zastrzeżona na jej korzyść.

Z punktu widzenia materialnego prawa cywilnego oświadczenie konsumenta, iż w konkretnej umowie znajdują się nieuczciwe postanowienie umowne, których wyłączenie (uznanie za bezskuteczne) skutkuje nieważnością umowy jest oświadczeniem wiedzy skierowanym do oznaczonego adresata (banku). Z mocy art. 65 1 k.c. do takiego oświadczenia stosuje się odpowiednio przepisy o oświadczeniach woli. W związku z tym zastosowanie znajdzie m.in. przepis art. 61 § 1 k.c. regulujący skuteczność oświadczeń skierowanych do oznaczonego adresata (wg terminologii ustawy „do innej osoby”). Takie oświadczenie jest złożone z chwilą, gdy doszło do adresata w taki sposób, że mógł się z nim zapoznać. Dopiero w takiej chwili to oświadczenie staje się skuteczne, zgodnie z art. 61 § 1 k.c. w związku z art. 65 1 k.c.

Jeżeli konsument swe oświadczenie (najczęściej zwane reklamacją) ograniczył tylko do zawiadomienia o nieuczciwości postanowienia umownego i nieważności umowy (czyste oświadczenie wiedzy) to nie roszczenie od daty wezwania jest wymagalne, ale nie dochodzi do wyznaczenia terminu na spełnienie świadczenia. W konsekwencji nie powstanie automatycznie skutek opóźnienia w postaci roszczenia odsetkowego. Jeżeli natomiast konsument w swym oświadczeniu nie tylko poinformował o nieuczciwości postanowienia (nieważności umowy), ale i wezwał bank do zapłaty świadczenia to wówczas taka czynność stanowi zarówno oświadczenie wiedzy, ale i oświadczenie woli (w zakresie wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia). W świetle treści art. 455 k.c. będzie ona skutkowała wymagalnością świadczenia od daty doręczenia wezwania, a po upływie wyznaczonego terminu, który ma cechę niezwłoczności powstaniem opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego.

b.  wymagalność dochodzonej wierzytelności.

W niniejszym przypadku powodowie sporządzili zawiadomienie i wezwanie, doręczyli je pozwanemu Bankowi oraz wyznaczyli stosowny termin. W konsekwencji dochodzone przez nich świadczenia wymagalne stały się z datą doręczenia, tj. od dnia 14 czerwca 2022 roku.

c.  odsetki.

Opóźnienie spełnienia świadczenia pieniężnego jest zdarzeniem prawnym, które m. in. skutkuje powstaniem dodatkowego roszczenia jakim są odsetki z mocy art. 481 § 1 k.c.

Pismem z dnia 31 maja 2022 roku powodowie, powołując się na nieważność umowy kredytu, wezwali stronę pozwaną do zapłaty kwoty 299.384,40 zł w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania. Wezwanie zostało doręczone bankowi w dniu 14 czerwca 2022 roku.

W ocenie tut. Sądu wyznaczony przez powodów termin był zbyt krótki. Jako właściwy termin Sąd przyjął 14 dni od dnia otrzymania wezwania pozwalający stronie pozwanej na zapoznanie się ze stanowiskiem powodów i przeanalizowanie zawartych w wezwaniu argumentów. Termin ten upłynął w dniu 28 czerwca 2022 roku. Tym samym, strona pozwana pozostaje w zwłoce od dnia następnego, tj. 29 czerwca 2022 roku. Opóźnienie spełnienia świadczenia pieniężnego jest zdarzeniem prawnym, które m. in. skutkuje powstaniem dodatkowego roszczenia jakim są odsetki z mocy regulacji art. 481 § 1 k.c. Bank jako dłużnik ma termin na spełnienie świadczenia poprzez zwykłą zapłatę albo umorzenie go w inny sposób np. poprzez potrącenie.

Tym samym należności uboczne należało zasądzić od dnia 29 czerwca 2022 roku, a w pozostałym zakresie roszczenie oddalić, o czym orzeczono w pkt 3 sentencji wyroku.

7.  Koszty procesu.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 w związku z art. 98 § 1 i 3 k.p.c., gdyż w istotnych częściach obie strony wygrały i jednocześnie przegrały sprawę.

Powodów w niniejszej sprawie należy traktować jako stronę wygrywającą w 77,07 %, a stronę pozwaną jako stronę wygrywającą w 22,93 %. Wynik postępowania został wyliczony w odniesieniu do każdego z powodów w następujący sposób (...) + (...),56 = (...),56 : (...) = 77,07 %.

Każdy z powodów poniósł w sumie koszty procesu w kwocie 11.150,33 zł, na którą złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika – 10.800,00 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych), opłata od pełnomocnictwa – 17,00 zł, opłata sądowa od pozwu – 333,33 zł, tak więc każdemu z nich należy się im kwota 8593,55 zł (11150,33 zł x 77,07%). Z kolei koszty strony pozwanej w stosunku do każdego powoda z osobna wyniosły: 10.800,00 zł tytułem wynagrodzenia dla pełnomocnika i opłata od pełnomocnictwa w wysokości 5,66zł, tak więc kwota należna jej od każdego z powodów wynosi 2.477,73 zł (10.805,66 zł x 22,93%). Różnica, wynosząca 6.115,82 zł podlegała zasądzeniu od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów.

Stosownie do treści art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonych kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Mając na uwadze powyższe, o kosztach procesu orzeczono jak w pkt 4 sentencji wyroku.

SSO Piotr Maziarz

Sygn. akt I C 79/23

S../Proszę:

1.  odnotować uzasadnienie wyroku;

2.  odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć, zgodnie z wnioskiem pełnomocnikom stron;

3.  kal. 5 tygodni, po czym przedstawić z dowodem doręczenia.

K., dnia 1 października 2025 roku Sędzia Piotr Maziarz

1 Ustawa Kodeks postępowania cywilnego z 17 listopada 1964r. (Dz.1964.43.296 z późn. zm.).

K. K. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. F., M. H., W. 2018, art. 385 1.

wyr. SN (Sąd Najwyższy) z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133; wyr. SN z 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14, LEX nr 1771389.

wyr. SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429.

wyr. SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.

wyr. (...) (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej) z 30 kwietnia 2014r., C-26/13, Á. K. i H. R. v. O. Z., Z. 2014, nr 4, poz. I-282, pkt 2.

7 wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2015 r. II CSK 56/15; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 2017 r. V CZ 70/17

8 wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2020 r. VII AGa 815/19

9 tak wskazał Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 655/98; w wyroku z dnia 23 maja 2002 r. IV CKN 1073/00 oraz w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r. (...) 20/21

10 podobnie uznał m. in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 marca 2014 r. III CZP 121/13, OSNC 2015/2/15; w postanowieniach z dnia 19 lipca 2006 r. I CSK 151/06; z dnia 22 lutego 2007 r. III CSK 344/06

11 dr P. M. (1) (w) System Prawa Prywatnego Prawo zobowiązań – część ogólna Tom 6, Wydawnictwo C.H. B. W-wa 2009, str. 248, W. B. Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024, w systemie informacji prawnej (...) tezy 67 i 68 do art. 405

12 A. O., Niesłuszne wzbogacenie, str.315,

13 W. M., glosa do wyroku SA w Warszawie z 24 lutego 2004 r. VI ACa 546/03, MoP 2005, Nr 10, s. 508

14 W. B. Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024, w systemie informacji prawnej (...) teza 128 do art. 405

15 P. M. (red.) Zobowiązania. Część ogólna. Tom II, Komentarz, wyd. 1, 2024 teza IV C 1,2, uzasadnienie wyroku SN z 7 maja 2009 r. IV CSK 27/09.

16 Np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 listopada 2012 r., V ACa 884/12, P. M. (red.) Zobowiązania. Część ogólna. Tom II, Komentarz, wyd. 1, 2024 teza IV B 4 i wskazana tam literatura.

17 Uzasadnienie wyroku SN z 12 lutego 1991 r., III CRN 500/90, OSNCP 1992, nr 7-8, poz. 137, wyrok SN z 22 marca 2001 r., V CKN 769/00.

por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29.11.1999 r., III CKN 474/98, (...) 2000, nr 2, s. 1; z dnia 17.5.2000 r., I CKN 302/00, niepubl., z dnia 21.2.2002 r., IV CKN 793/00, OSNC 2003, nr 2, poz. 22, uzasadnienie wyroku SN z 24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01, OSNCP 2004 nr 7-8, poz. 117. Podobnie SN w postanowieniu z 6 lutego 2025 roku I CSK 3860/24, w którym stwierdził, że wymagalność świadczenia nienależnego liczy się od chwili wezwania do jego spełnienia. Podobnie w wyroku z 9 października 2024 r. (...) SN wskazuje, że stan wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia ustala się zgodnie z art. 455 Kc.

19 W. B. (red.) Kodeks cywilny Komentarz, wyd. 33, 2024, teza 182 do art. 405.

20 Wyrok SN z 9 października 2024 r. (...).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Ewa Stękowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Piotr Maziarz
Data wytworzenia informacji: