II Ca 1592/24 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2025-05-08

Sygnatura akt II Ca 1592/24

POSTANOWIENIE

Kraków, 8 maja 2025 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział II Cywilny – Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia SO Anna Rakoczy

po rozpoznaniu 8 maja 2025 r. w Krakowie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z wniosku L. M.

przy uczestnictwie M. K.

o stwierdzenie nabycia spadku

na skutek apelacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Rejonowego w Miechowie z 24 kwietnia 2024 r., sygnatura akt I Ns 162/20

postanawia:

1.  oddalić apelację.

2.  zasądzić od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika kwotę 360 zł (trzysta sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

sędzia SO Anna Rakoczy

UZASADNIENIE

Postanowieniem z 24 kwietnia 2024 r. wydanym do sygnatury akt I Ns 162/20 Sąd Rejonowy w Miechowie stwierdził, że spadek po W. K. synu S. i S. z domu B. zmarłym dnia 20 marca 2020 r. w miejscowości C. i ostatnio posiadającym miejsce zwykłego pobytu w miejscowości C. (...) gmina C. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2018 r. Rep. A Nr (...) sporządzonego przed Notariuszem P. S. z Kancelarii Notarialnej w M. nabył z dobrodziejstwem inwentarza syn M. K. syn W. i W. w całości (pkt I), stwierdził, że tytułem zapisu windykacyjnego po W. K. synu S. i S. z domu B. zmarłym dnia 20 marca 2020 r. w miejscowości C. i ostatnio posiadającym miejsce zwykłego pobytu w miejscowości C. (...) gmina C. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2018 r. Rep. A Nr (...) sporządzonego przed Notariuszem P. S. z Kancelarii Notarialnej w M. L. M. z domu K. córka W. i W. nabyła prawo własności następujących nieruchomości: a) działki ewidencyjnej nr (...) o pow. 0,2592 ha położonej w miejscowości C. gmina C. objętej księgą wieczystą (...) prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Miechowie IV Wydział Ksiąg Wieczystych, b) udział w 4/6 częściach we współwłasności nieruchomości składającej się z działki ewidencyjnej nr (...) o pow. 0,4813 ha położonej w miejscowości C. gmina C. objętej księgą wieczystą (...) prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Miechowie IV Wydział Ksiąg Wieczystych, c) udział w 2/6 częściach we współwłasności nieruchomości składającej się z działki ewidencyjnej nr (...) o pow. 1,1551 ha położonej w miejscowości C. gmina C. objętej księgą wieczystą (...) prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Miechowie IV Wydział Ksiąg Wieczystych, d) udział w 4/6 częściach we współwłasności nieruchomości składającej się z działki ewidencyjnej nr (...) o pow. 0,0627 ha położonej w miejscowości C. gmina C. objętej Aktem Własności Ziemi Nr (...)/C. W./(...)wydanym dnia 5 czerwca 1978 r. przez Naczelnika Gminy C. (pkt II), nakazał ściągnąć od wnioskodawczyni L. M. z domu K. córki W. i W. na rzecz Skarbu Państwa – kasa Sądu Rejonowego w Miechowie kwotę 2.236zł 07gr (dwa tysiące dwieście trzydzieści sześć 07/100 złotych) tytułem zwrotu części zaliczek wyłożonych tymczasowo na pokrycie kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych oraz dostarczenia dokumentów (pkt III), stwierdził, że w pozostałym zakresie każda ze stron postępowania ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie (pkt IV).

Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następująco ustalony stan faktyczny: Spadkodawca W. K. zmarł 20 marca 2020 r. w miejscowości C., gdzie ostatnio stale zamieszkiwał. W chwili śmierci miał 81 lat, był wdowcem. Ze związku małżeńskiego z W. K. miał dwoje dzieci: córkę L. M. urodzoną (...) i syna M. K. urodzonego (...) Nie miał dzieci pozamałżeńskich ani adoptowanych. Nikt nie zrzekał się dziedziczenia, nikt nie został uznany za niegodnego do dziedziczenia, nikt też nie składał oświadczenia o przyjęciu względnie odrzuceniu spadku. 8 sierpnia 2018 r. na podstawie testamentu notarialnego Rep. A. nr (...) sporządzonego przed notariuszem P. S. z Kancelarii Notarialnej w M. spadkodawca powołał do całości spadku swojego syna M. K.. Jednocześnie tytułem zapisu windykacyjnego postanowił, iż jego nieruchomość położona w miejscowości C. składająca się z działki nr (...) z chwilą jego śmierci nabędzie L. M., jego udział wynoszący 4/6 części w nieruchomości położonej w miejscowości C. składającej się z działki nr (...), udział 4/6 części w nieruchomości składającej się z działki nr (...) oraz udział 2/6 części składającej się z działki nr (...) z chwilą jego śmierci nabędzie córka L. M.. 4 września 2020 r. Sąd Rejonowy w Miechowie dokonał otwarcia i ogłoszenia testamentu z 8 sierpnia 2018r. Sąd I Instancji ustalił także, że W. K. praktycznie od dziecka był osobą głuchą, mówił niewyraźnie i tylko osoby, które go znały, mogły stwierdzić co on mówi, ukończył szkołę podstawową. Umiał niewyraźnie pisać i potrafił się podpisać, rozumiał wszystko co się do niego mówi, gdyż potrafił czytać z ruchu warg. W życiu dorosłym wyspecjalizował się jako bednarz. Miał działkę rolną, którą uprawiał. Sam mierzył sobie glukometrem poziom cukru i podawał insulinę. Obsługiwał przy pomocy pilota swoje łóżko, które było przystosowane do jego niepełnosprawności. Miał prawo jazdy, jeździł na delegacje, znał się na elektryce i hydraulice, potrafił naprawiać maszyny rolnicze. Zanim doszło do sporządzenia testamentu notariusz udała się do szpitala na spotkanie ze spadkodawcą celem zweryfikowania, czy rzeczywiście chce sporządzić testament o treści takiej, jak wcześniej przedstawił jej syn spadkodawcy. Notariusz nie miała żadnych problemów z nawiązaniem logicznego słownego kontaktu ze spadkodawcą. Nie miała żadnych wątpliwości co do świadomości testatora. Początkowo notariusz nie wiedziała, że W. K. jest osobą głuchą, okoliczność ta ujawniła się dopiero w trakcie drugiego spotkania przed kancelarią. Ze względu na to, że W. K. był osobą starszą notariusz dokładała należytej staranności, by mówić do niego głośno i wyraźnie. W trakcie spotkania w szpitalu notariusz posiadała numery ksiąg wieczystych i numery działek, ustaliła, iż spadkodawca rzeczywiście chce dokonać zapisów windykacyjnych.

Dokonując oceny prawnej powyższego stanu faktycznego Sąd Rejonowy powołując się na art. 926 k.c. i art. 945 § 1 pkt 1 k.c. uznał, że postępowanie dowodowe nie wykazało, aby spadkodawca w chwili sporządzenia testamentu znajdował się w stanie wyłączającym możliwość swobodnego i świadomego powzięcia decyzji i wyrażenia woli. Powyższe skutkowało stwierdzeniem nabycia spadku po W. K. na podstawie ważnego testamentu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2018 z dobrodziejstwem inwentarza przez syna M. K. w całości. Jednocześnie zapisy windykacyjne na rzecz córki znajdujące się w testamencie Sąd I instancji uznał za ważne.

Sąd Rejonowy miał na względzie zeznania świadka P. S., które obdarzył walorem wiarygodności, a z których jasno wynikało, że spadkodawca był osobą świadomą i był w stanie w sposób świadomy i swobodny sporządzić testament. Dla oceny stanu umysłowego spadkodawcy w chwili składania oświadczenia ostatniej woli Sąd I instancji dopuścił w toku postępowania dowód z opinii biegłej psychiatry A. R. oraz dowód z opinii biegłej neurologopedy J. K.. Sąd ocenił te opinie jako wyczerpująco umotywowane i niebudzące wątpliwości, a do tego sporządzone przez biegłe dysponujące niezbędną wiedzą.

O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. uznając, że każda ze stron postępowania ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 520 § 1 k.p.c. Sąd I instancji nakazał ściągnąć od wnioskodawczyni na rzecz Skarbu Państwa kwotę 2.236,07 zł tytułem zwrotu części zaliczek wyłożonych tymczasowo na pokrycie kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych oraz dostarczenia dokumentów.

Apelację od postanowienia wniosła wnioskodawczyni, zaskarżając je w całości i zarzucając, że Sąd I instancji nie wziął pod uwagę kwestii, które wypłynęły w toku rozprawy:

przyniesienie do Notariusza gotowego projektu testamentu przez syna spadkodawcy M. K. korzystnego dla siebie i zatajenie przed notariuszem, że spadkodawca był osobą całkowicie niesłyszącą,

składanie fałszywych zeznań przez uczestnika,

niewzięcie pod uwagę nagrań, na których to spadkodawca mówi, że nie czytał aktu notarialnego, nagrania ukazywały także faktyczną mowę spadkodawcy i trudności w porozumiewaniu się,

zeznania Notariusza niezgodne z treścią testamentu,

miejsce sporządzenia i podpisania testamentu,

niewzięcie pod uwagę dokumentacji medycznej ze szpitala z M. od 21.08.2018 r. do 8.08.2018 r., z której wynika, że wywiad był niemożliwy do przeprowadzenia,

nierzetelnie sporządzona opinia biegłej sądowej neurologopedy, pomylono imię spadkodawcy,

nagranie z rozprawy z 24.04.2024 r. jako dowód, że sędzia nie pozwolił zadać pytanie uczestnikowi, dlaczego nie poinformował pani notariusz o tym, że tata jest niesłyszący.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca domagała się zmiany postanowienia i stwierdzenia nabycia spadku na podstawie ustawy, ewentualnie uwzględnienia zapisu dotyczącego ruchomości.

W odpowiedzi na apelację uczestnik wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Choć apelacja wprost nie formułuje zarzutu błędnej oceny dowodów, jaka legła u podstaw ustaleń faktycznych Sądu I instancji, to jednak nie sposób, oceniając zarzut wadliwych ustaleń faktycznych, nie odnieść się do zaprezentowanej przez Sąd Rejonowy oceny przeprowadzonych przez niego dowodów.

I tak zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Dla skutecznego postawienia zarzutu wadliwości oceny materiału dowodowego nie jest wystarczające podanie alternatywnej wersji zdarzeń, która jest zdaniem apelującego bardziej prawdopodobna, ani samo przekonanie o wadliwości dowodów. Rozwiązanie pozornej sprzeczności istnienia dwóch usprawiedliwionych sądów (mniemań) tkwi w ustawowym przyznaniu kompetencji składowi orzekającemu ustalenia według swobodnego uznania, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą. Zarzut wadliwości oceny dowodów, aby mógł być skuteczny, winien obejmować wskazanie konkretnych błędów w logice wywodu Sądu I instancji lub jego sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego. Winien także zawierać taką analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego, z której będzie wynikało (zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego) nie tylko to, że materiał ten może prowadzić do innych wniosków niż wyciągnięte przez Sąd Rejonowy, ale że ustalenia takie jak poczynione przez Sąd I instancji nie są możliwe do poczynienia w oparciu o tak zebrany materiał. Przedmiotem oceny jest całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wszechstronna ocena dowodów polega na wnioskowaniu logicznym o faktach na podstawie treści wszystkich przeprowadzonych dowodów. Wzajemna relacja pomiędzy wynikami każdego z przeprowadzonych dowodów podlega ocenie tak z punktu widzenia logiki, jak i zasad doświadczenia życiowego. W oparciu o tę ocenę Sąd I instancji dokonuje rekonstrukcji stanu faktycznego, wiążąc treść poszczególnych dowodów w logiczną i zgodną z zasadami doświadczenia życiowego całość.

Zakwestionowana przez apelującą ocena dowodów i w konsekwencji rekonstrukcja stanu faktycznego dokonana przez Sąd Rejonowy spełnia te wymagania. Sąd I instancji z przeprowadzonych dowodów wyciągnął wnioski logicznie poprawne.

Odnosząc się do zarzutu, że opinia biegłej sądowej neurologopedy została nierzetelnie sporządzona stwierdzić należy, iż zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie. Zdaniem Sądu Okręgowego opinia biegłej jest stanowcza, rzetelna i logiczna. Ma oparcie w dokumentacji medycznej zgromadzonej w aktach sprawy. Biegła wyjaśniła na jakich przesłankach oparła swoje wnioski, dokonała drobiazgowej analizy jednoznacznie stwierdzając, że na podstawie zebranego materiału dowodowego, w tym nagrań rozmowy ze spadkodawcą, które jak zaznaczyła powstały po jakimś czasie już po spisaniu testamentu - wypowiedzenie przez W. K. w sposób zrozumiały dla notariusza treści testamentu notarialnego z 8.08.2018 r. było prawdopodobne. W opinii uzupełniającej biegła podtrzymała w całości swoje stanowisko. Odnosząc się do nagrań mowy testatora biegła stwierdziła, iż nagrania mogą nie dawać pełnego obrazu możliwości językowych spadkodawcy a rozmowa z osobą głuchą, schorowaną, w której mowie pojawiają zniekształcenia artykulacyjne (i inne deficyty) jest trudna, ale nie jest niemożliwa do odbycia. Wyrazistość bowiem mowy osoby starszej, schorowanej (tu dodatkowo obciążonej głuchotą) może w pewnym stopniu zmieniać się zależności m.in. od stanu psychofizycznego interlokutora w danym dniu, czy nawet jego motywacji do kontaktu z daną osobą. Podkreśliła przy tym, że choć mowa na nagraniach testatora jest trudna do zrozumienia, to nie oznacza jednak, że taka była w dniach, w których W. K. rozmawiał z notariusz. Zwróciła uwagę, że zdolność rozumienia mowy jest zależna od indywidulanych predyspozycji oraz doświadczeń osoby słuchającej – w tym przypadku pani notariusz.

Także podnoszone przez wnioskodawczynię wątpliwości nie uzasadniają odmiennej oceny. Omyłki pisarskie dotyczące imienia spadkodawcy bynajmniej nie są pomyłkami takiego rodzaju, które mogłyby w jakikolwiek sposób rzutować na merytoryczną zawartość opinii. Co ważne, przyjęte przez Sąd I instancji za biegłą ustalenia nie znalazły żadnego zaprzeczenia w jakichkolwiek dowodach przeprowadzonych w sprawie. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na podważenie wniosków biegłej sądowej. Przeciwnie, tożsame spostrzeżenia co biegła neurologopeda poczyniła w swojej opinii biegła psychiatra A. R., co do której nie było żadnych zarzutów skarżącej, a która jednoznacznie stwierdziła, że W. K. w dniu 8 sierpnia 2018 r. podczas sporządzania testamentu był zdolny do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji lub wyrażenia woli. U spadkodawcy nie było występowania ani objawów choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego, nie występował też u niego zespół psychoorganiczny o nasileniu otępiennym. Schorzenia somatyczne, na jakie chorował nie powodowały u niego występowania zaburzeń świadomości lub innych zaburzeń.

Nie jest prawdą, że nagrania mowy spadkodawcy pominięto, zostały one włączone w poczet materiału dowodowego i stosownie ocenione przez biegłe sądowe. Zaprezentowane w opiniach zarówno argumentacje, jak i wnioski są wyczerpująco umotywowane, stanowcze, kategoryczne i jednoznaczne. Wszystko to pozwalało Sądowi (Sądom) uznać te opinie za wiążące i bazować na ich wnioskach przy wydawaniu najpierw zaskarżonego postanowienia, a teraz obecnie uzasadnianego.

Dysponując zatem w sprawie takim materiałem dowodowym - opiniami dwóch lekarzy biegłych sądowych, a także zeznaniami świadka – notariusza, osoby piastującej stanowisko zaufania publicznego trudno wyciągać inne wnioski, niż to uczynił Sąd I instancji.

Skarżąca w swojej apelacji również nie przedstawia jakichkolwiek argumentów mających wykazać, że uznanie zeznań uczestnika przez Sąd pierwszej instancji za wiarygodne było sprzeczne z doświadczeniem życiowym lub sprzeczne z logicznym rozumowaniem, nie mówiąc już o powołaniu argumentów przekonujących o takim stanie rzeczy. Sugerowanie, że uczestnik miał duży wpływ na wolę spadkodawcy nie jest poparte żadnymi konkretnymi odniesieniami do zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Zgromadzona w aktach sprawy dokumentacja medyczna ze szpitala z M.,
w której zawarty jest zapisek, że wywiad był niemożliwy do przeprowadzenia, nie daje podstawy do stwierdzenia, że w dniu sporządzenia testamentu, tj. 8.08.2018 r. spadkodawca nie był w stanie wyrazić swej woli. Pamiętać należy, że oceniając zachowanie testatora w tym aspekcie należy uwzględnić okoliczności towarzyszące czynności w dacie jej dokonania.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił Sądowi rozpoznającemu apelację na konstatację, że Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny i Sąd Okręgowy ustalenia te przyjmuje za własne. Równocześnie w pełni zasługuje na podzielenie argumentacja prawna przytoczona w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.

W przedmiotowej sprawie kluczowymi zagadnieniami były stan świadomości spadkodawcy W. K. w chwili sporządzenia 8 sierpnia 2018 r. testamentu oraz okoliczność, czy jako osoba głucha wyraził ostatnią wolę o treści, która została zapisana w testamencie z 8 sierpnia 2018 r.

Zgodnie z art. 945 § 1 pkt 1 k.c. i art. 82 k.c. ocena skuteczności testamentu sporządzonego w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli nie jest zależna od przyczyn, które doprowadziły testatora do działania w takich właśnie warunkach. Przez pojęcie braku świadomości należy jednak rozumieć stan charakteryzujący się zupełnym brakiem rozeznania sytuacji i przedsiębranych przez siebie kroków, choć nie musi on polegać na pełnym zaniku świadomości (np. w efekcie omdlenia) czy też ustaniu czynności mózgu (postanowienie Sądu Najwyższego z 30.04.1976 r., III CRN 25/76, OSP 1977/4/78). Jednakowo traktowane są oświadczenie złożone przez osobę dotkniętą trwałymi (np. choroba psychiczna), jak i przemijającymi wyłączeniami świadomości lub swobody (np. zaburzenia wynikłe z pozostawania pod wpływem narkotyków, alkoholu). Oceniając zachowanie testatora w tym aspekcie należy uwzględnić okoliczności towarzyszące czynności w dacie jej dokonania. Istotne jest bowiem ustalenie stanu psychicznego testatora w chwili podejmowania decyzji i wyrażania woli. W każdym przypadku sprawę rozpatrzyć należy indywidualnie i z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy, konieczne jest ustalenie, czy w chwili sporządzenia testamentu spadkodawca działał z rozeznaniem.

Stan wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi przy tym wynikać z przyczyny wewnętrznej, a więc ze stanu, w jakim znajduje się osoba składająca oświadczenie woli, a nie z okoliczności zewnętrznych, w jakich osoba ta się znalazła, dlatego sugestia osób trzecich (czy chęć odwdzięczenia się za spracowaną w ostatnich latach życia opiekę) nie wyłącza swobody w powzięciu decyzji, w przeciwnym wypadku niemal każde oświadczenie woli dotknięte byłoby omawianą wadą, rzadko bowiem człowiek działa zupełnie swobodnie (postanowienie Sądu Najwyższego z 21.04.2004 r., III CSK 523/02, wyrok Sądu Najwyższego z 7.02.2006 r., IV CSK 7/05, czy z 1.07.1974 r., III CRN 119/74).

Nie ma wątpliwości, że dla ustalenia nieważności testamentu z przyczyn, które były badane w niniejszej sprawie, dowody takiej nieważności muszą być konkretne i mocne. W badanej sprawie nie może być – w kontekście przeprowadzonych dowodów – najmniejszych wątpliwości, że nie zostało wykazane, aby W. K. sporządzając testament w dniu 8.08.2018 r. znajdował się w stanie wyłączającym świadomość lub swobodę jej testowania, a tym samym by sporządzony przez niego wówczas testament miał z tej przyczyny być nieważny.

Sąd Okręgowy nie dostrzegł również żadnego uchybienia odnośnie sposobu i formy sporządzania testamentu notarialnego przez osobę głuchoniemą. Wszelkie wymogi formalne zostały w tej kwestii spełnione. Zarzuty zatem podniesione w apelacji odnośnie osoby notariusza czy miejsca sporządzenia i odczytania testamentu należy uznać za chybione

Zgodnie z art. 87 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r. poz. 164 z późn. zm.) jeżeli osoba biorąca udział w czynnościach jest głucha lub głuchoniema, notariusz jest obowiązany przekonać się, że treść czynności jest jej dokładnie znana i zrozumiała, z tym, że notariusz może przywołać do czynności biegłego. Zgodnie natomiast z art. 87 § 2 tejże ustawy, o zachowaniu warunków przewidzianych w § 1 pkt 2 i 3, a także o sposobie stwierdzenia okoliczności, o których mowa w § 1 notariusz czyni stosowną wzmiankę w treści sporządzonego dokumentu. Powyższe świadczy o tym, że ustawodawca otacza specjalną ochroną osoby głuche (niesłyszące) i głuchonieme (niesłyszące i niemówiące), wyposażając notariusza w dwa narzędzia mające na celu zapewnienie takim osobom możliwość dokonania skutecznych czynności notarialnych, odzwierciedlających ich wolę, mianowicie notariusz obowiązany jest przekonać się, że treść czynności jest tym osobom dokładnie znana i zrozumiała, jeżeli osoba biorąca udział w czynnościach jest głucha lub głuchoniema oraz może przywołać do takich czynności biegłego. Naruszenie tego obowiązku niesie ryzyko, że przy ocenie ważności czynności prawnej, sąd uzna ten składnik za konstytutywny (uchwała Sądu Najwyższego z 19.7.2001 r., III CZP 36/01, Legalis). Zauważyć należy, iż mimo ważności tego elementu, ustawodawca nie wskazuje w jaki sposób notariusz ma się przekonać, że utrudnienia komunikacyjne zostały wyeliminowane. W literaturze natomiast stoi się na stanowisku, że obowiązek ten wykonuje się poprzez zadanie osobie głuchej lub głuchoniemej dodatkowych pytań [ A. Szereda , w: A. Szereda (red.), Notariat. Czynności notarialne; A. Szymański , w: A. Szereda (red.), Notariat. Czynności notarialne]. Rzeczywiście ma to sens w przypadku, gdy osoba taka posiada umiejętność czytania z ruchu ust (w przypadku osoby spadkodawcy tak było) lub gdy jest piśmienna, co daje możliwość wymieniania z notariuszem swoich myśli na papierze. W praktyce osoba głucha lub głuchoniema, która potrafi czytać i pisać, może samodzielnie odczytać sporządzony dokument i zaakceptować jego treść [tak: A. Oleszko , Prawo o notariacie, cz. 2, t. 1, s. 448-449 oraz A. Szereda , w: A. Szereda (red.), Notariat. Czynności notarialne]. Również Sąd Najwyższy podkreślił, że wskazanie w sporządzonym akcie sposobu porozumienia się z osobą głuchą lub głuchoniemą będzie jednocześnie wskazywać, w jaki sposób dopełniono obowiązku "odczytania" aktu. W grę może bowiem wchodzić zarówno przełożenie odczytanych słów na język migowy, jak i odczytywanie aktu w taki sposób, aby spadkodawca głuchy lub głuchoniemy mógł zrozumieć wypowiadane słowa, śledząc ruchy warg notariusza lub innej osoby. (uzasadnienie uchwała Sądu Najwyższego z 19.7.2001 r., III CZP 36/01, Legalis).

W złożonym do sprawy testamencie zawarta jest wzmianka o treści: „ Akt ten odczytano, przyjęto i podpisano, a ponieważ notariusz ustaliła na podstawie oświadczenia W. K., że jest on osobą niesłyszącą porozumiewała się z nim, w ten sposób, że zadawała mu pytania i udzielała odpowiedzi ustnie i na piśmie, a W. K. ustnie udzielał odpowiedzi i zadawał pytania, a nadto W. K. odczytał samodzielnie niniejszy akt i oznajmił ustnie, że czynność ta zgodna jest z jego wolą i w ten sposób notariusz upewniła się, że treść niniejszego aktu jest niesłyszącemu W. K. dokładnie znana i zrozumiała”. Dopełniono zatem obowiązku określonego w art. 87 § 1 pkt 2 ustawy Prawo o notariacie. Fakt, że sporządzenie testamentu miało miejsce w samochodzie na parkingu nie ma żadnego znaczenia dla istoty sprawy. Brak jest w przepisach prawa uregulowania w jakim miejscu testament musi być sporządzony i odczytany, aby był ważny. Podobnie przyniesienie na spotkanie gotowego projektu testamentu jest prawnie irrelewantne, a obecność wyłącznie samego notariusza przy składaniu oświadczenia woli przez testatora jest wystarczająca. Ustawa nie wymaga bowiem obecności świadków, a spadkodawca – pouczony przez notariusza (o czym zawarto wzmiankę w części wstępnej testamentu) – nie przywołał do aktu osoby zaufanej.

Odnośnie mowy spadkodawcy, to notariusz jednoznacznie wskazała, że nie miała żadnych problemów w nawiązaniu logicznego słownego kontaktu z nim, a okoliczność, że nie wiedziała w szpitalu, iż jest osobą głuchą świadczy o tym, iż czytał jej wypowiedzi z ruchu warg, co było dla świadka oczywiste później, kiedy dowiedziała się o tym fakcie. Rację należy przyznać skarżącej jedynie w tym zakresie, iż notariusz dowiedziała się o tym, że spadkodawca jest głuchoniemy dopiero w trakcie drugiego spotkania ze spadkodawcą, jakkolwiek nie jest tak, że nie miała ona wiedzy o jego ułomności, o czym świadczą jej zeznania, a także wzmianka poczyniona w sporządzonym akcie notarialnym. Sąd nie znalazł żadnego powodu, by podważyć wiarygodność notariusza - osoby piastującej stanowisko zaufania publicznego. Wystarczającej podstawy do zakwestionowania prawdziwości zapisów zawartych w testamencie nie stanowią sporządzone przez wnioskodawczynię nagrania rozmów z ojcem mające dotyczyć sporządzenia kwestionowanego aktu. Abstrahując od oczywistej w okolicznościach sprawy trudności w zrozumieniu wypowiedzi spadkodawcy bez osobistego z nim kontaktu, nie można przeoczyć kontekstu sytuacyjnego, w jakim one padały, co mogło mieć wpływ na ich treść. Bez znaczenia jest też dlaczego uczestnik nie poinformował notariusz o tym, że spadkodawca jest niesłyszący, skoro w trakcie sporządzania aktu notariusz miała o tym wiedzę, co pozwoliło jej spełnić, jak wyżej wskazano, wymagania przewidziane przez ustawę Prawo o notariacie w przypadku sporządzania aktów notarialnych przez osoby głuche. Zauważyć przy tym też należy, że na posiedzeniu, na którym wnioskodawczyni zamierzała zadać w tej kwestii pytanie uczestnikowi, nie był przeprowadzany dowód z przesłuchania stron, co miało miejsce 12 maja 2021 r.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy słusznie stwierdził, że testament notarialny z 8.08.2018 r. jest ważny i po W. K. dziedziczy po jego syn oraz że ważne są zapisy windykacyjne na córkę.

Trafnie Sąd I instancji nie wypowiedział się w zaskarżonym orzeczeniu o poczynionych przez spadkodawcę zapisach dotyczących ruchomości. W postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku nie wymienia się zapisobiorców ani przedmiotów, które spadkodawca przeznaczył innej osobie w drodze zapisu – z wyjątkiem uprawnionych z zapisu windykacyjnego, nabywających własność przedmiotu zapisu z chwilą otwarcia spadku (orzeczenie Sądu Najwyższego z 25 maja 1948 r., C.I. 295/48, PiP 1948, z. 9–10, s. 151; orzeczenie Sądu Najwyższego z 27 czerwca 1950 r., Ł.C. 649/50, OSN 1951, nr 1, poz. 20; orzeczenie Sądu Najwyższego z 25 lipca 1950 r., Ł.C. 816/50, PN 1950, nr 11–12, s. 515; postanowienie Sądu Najwyższego z 18 lutego 1994 r., III CRN 138/92, niepubl. albo postanowienie Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 2010 r., IV CSK 37/10, IC 2011, nr 5, s. 47).

W związku z powyższym Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 520 § 2 i 3 k.p.c. obciążając nimi skarżącą, której apelacja została w całości oddalona, a interesy stron – skarżącej i uczestnika - były sprzeczne. Na zasądzoną kwotę 360 zł złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika wnioskodawczyni obliczone na podstawie § 6 pkt. 2 w zw. z10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 z późn.zm).

Sędzia SO Anna Rakoczy

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Arkadiusz Jania
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Anna Rakoczy
Data wytworzenia informacji: