II Ca 1897/23 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2023-12-18

Sygn. akt II Ca 1897/23

POSTANOWIENIE

Dnia 18 grudnia 2023 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny-Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Beata Tabaka

po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 2023 roku w Krakowie na posiedzeniu niejawnym

sprawy z wniosku F. U.

przy uczestnictwie I. B., A. M. i B. M.

o wpis w księdze wieczystej

na skutek apelacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu Rejonowego w Wadowicach z dnia 14 kwietnia 2023 r., sygn. akt DzKw/KR1W/00010558/22

postanawia: oddalić apelację.

SSO Beata Tabaka

Sygn. akt II Ca 1897/23

UZASADNIENIE

postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 18 grudnia 2023 roku

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja wnioskodawczyni nie zasługiwała na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności wskazać należy, iż granice rozpoznania sprawy w postępowaniu wieczystoksięgowym wyznacza treść art. 626 8 § 2 k.p.c., zgodnie z którym rozpoznając wniosek o wpis, sąd bada jedynie treść i formę wniosku, dołączonych do wniosku dokumentów oraz treść księgi wieczystej. Przepis ten zawiera pełną regulację przebiegu postępowania wieczystoksięgowego, tak w zakresie postępowania dowodowego, jak i podstaw orzekania. Kognicja sądu w tym postępowaniu ma więc charakter zawężony, sprowadzając się wyłącznie do badania treści ww. dowodów z dokumentów. Rozpoznając zatem wniosek o wpis sąd rozstrzyga jedynie o tym, czy w oparciu o jego treść (oraz treść załączonych do niego dokumentów i samej księgi wieczystej) istnieją podstawy do dokonania wpisu zgodnego z ustawą. W tym postępowaniu Sąd nie przesądza natomiast w żadnym wypadku o słuszności roszczeń wnioskodawcy. Również sąd odwoławczy, rozpoznając ewentualne środki zaskarżenia, bada jedynie, czy w świetle dokumentów załączonych do wniosku wpis bądź jego odmowa przez Sąd pierwszej instancji była uzasadniona. Wynika to ze szczególnej roli sądu w przeciwdziałaniu dokonywania wpisów sprzecznych z rzeczywistym stanem rzeczy. Księgi wieczyste są publicznym rejestrem praw dotyczących nieruchomości i dlatego ich funkcje muszą być rozpatrywane z punktu widzenia interesu publicznego, a jest nim zasada bezpieczeństwa obrotu prawnego.

Mając na względzie powyższe uwagi należy wskazać, iż analiza treści wniosku, dokumentów zgromadzonych w zbiorach księgi wieczystej, a także tych przedstawionych w sprawie przez wnioskodawczynię nie świadczy – jak słusznie uznał Sąd pierwszej instancji – aby wnioskodawczyni oraz uczestniczce przysługiwało prawo własności nieruchomości objętych wnioskiem w udziałach wynoszących po 1/2 części. Nie przedstawiono bowiem zgodnych z prawem dowodów świadczących o przysługiwaniu poprzednikowi prawnemu stron P. Z. prawa własności całości objętych wnioskiem nieruchomości. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji dowodu na powyższą okoliczności nie stanowi akt notarialny sporządzony w dniu 4 września 1937 roku w W. przed notariuszem A. O., Rep (...) [k. 54-56]. Zgodzić należy się z wnioskodawczynią, iż akt notarialny ma walor dokumentu urzędowego, niemniej stosownie do treści art. 244 k.p.c. dokument taki stanowi dowód jedynie tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Urzędowy charakter dokumentu jakim jest akt notarialny sprowadza się więc wyłącznie do stanowienia dowodu na to, że strony stawające do aktu złożyły oświadczenia o określonej treści, nie zaś, że treść tych oświadczeń jest zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy. Tym samym skoro notariusz, powołując się w treści aktu notarialnego z dnia 4 września 1937 roku na określone udziały w prawie własności nieruchomości przysługujące spadkobiercom, bazował jedynie na wskazaniach stron tej czynności prawnej, które w istocie mogły, lecz nie musiały był prawdziwe, to dokument ten nie może stanowić samoistnej podstawy wpisu w księdze wieczystej. Niewykluczona jest bowiem sytuacja wystąpienia pomyłki bądź poświadczenia nieprawdy, która w obecnym systemie polskiego prawa podlega stosownej penalizacji (art. 272 k.k.). Nie jest więc tak, jak twierdzi wnioskodawczyni, że w przedstawionym akcie notarialnym notariusz poświadczył wielkość udziałów przysługujących poszczególnym współwłaścicielom w prawie własności nieruchomości będącej przedmiotem tej czynności prawnej, notariusz zaświadczył bowiem jedynie, że strony czynności prawnej oświadczyły, że takie udziały im przysługują. Przyjęcie zatem stanowiska wnioskodawczyni prowadziłoby do nieakceptowalnej z punktu widzenia celów postępowania wieczystoksięgowego konkluzji, iż oświadczenia złożone przed notariuszem przez rodzinę spadkodawcy mogą stanowić podstawę wpisu w księdze wieczystej. Za zbyt daleko idące należy również uznać wskazanie apelacji, iż notariusz sporządzający akt notarialny z pewnością dysponował dokumentami potwierdzającymi prawa do nieruchomości. Niewykluczone, iż tak rzeczywiście było, niemniej nie wynika to z treści samego dokumentu. Ponadto, należy stanowczo podkreślić, że sąd wieczystoksięgowy nie prowadzi postępowania dowodowego, nie dokonuje również wykładni oświadczeń woli zawartych w oferowanych dokumentach, gdyż celom takim służby odrębne postępowanie o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym (art. 10 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece). Jeśli zatem treść dokumentów pozostawia jakiekolwiek wątpliwości, co do podstawy prawnej wpisu, to wpis ten nie może zostać dokonany. Z tej samej przyczyny również później sporządzony akt notarialny z dnia 15 stycznia 1948 roku nie dowodzi słuszności twierdzeń wnioskodawczyni.

Dowodu na przysługiwanie R. z S. Z. oraz jej dzieciom udziałów w prawie własności nieruchomości przedmiotowych działek, które mogły być przedmiotem umowy sprzedaży, nie stanowi również przedstawiony w sprawie dekret przyznania spadku z dnia 13 sierpnia 1937 roku [k. 52]. O ile dokument ten został bowiem uwierzytelniony jako zgodny z oryginałem przez notariusza, co w istocie z punktu widzenia tegoż dokumentu jest niewystarczające do dokonania na takiej podstawie wpisu, to i tak nie zawiera wzmianki o jego prawomocności. Brak ten uniemożliwia natomiast stwierdzenie, czy dokument ma walor ostateczny, tj. czy nie podlegał zmianie bądź uchyleniu w toku kontroli instancyjnej, która – jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji – w latach przedwojennych obowiązywała również w postępowania spadkowych prowadzonych na terenie byłego zaboru austriackiego. Nieprawomocne orzeczenie o stwierdzeniu praw do spadku w żadnym wypadku nie może natomiast stanowić podstawy dokonania wpisu. Sąd nie był również zobowiązany do wzywania wnioskodawczyni, reprezentowanej dodatkowo w sporze przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego, do uzupełniania dokumentów o brakujące elementy.

Całokształt powyższych okoliczności wskazuje, że wniosek wnioskodawczyni pozostaje pozbawiony uzasadnionych podstaw prawnych, gdyż na podstawie zaoferowanych w sprawie dokumentów nie można jednoznacznie stwierdzić czy poprzednik prawny stron w istocie nabył prawo własności całości nieruchomości objętych wnioskiem od osoby uprawnionej. Co prawda analiza zgromadzonej w sprawie dokumentacji wskazuje, iż tak wnioskodawczyni, jak i uczestniczce przysługują udziały w sprawie własności tychże nieruchomości, jednak w żadnym wypadku nie we wskazanej we wniosku części wynoszącej po 1/2. Skoro na podstawie zaoferowanych w sprawie dokumentów nie można uznać zasadności dokonania żądanego wpisu, to wniosek o wpis winien podlegać oddaleniu. Wątpliwości te eliminują bowiem możliwość dokonania wpisu zgodnie z żądaniem wniosku.

W konsekwencji, jako że Sąd wieczystoksięgowy nie miał prawnej możliwości dokonania wpisu zgodnie z żądaniem wyrażonym przez wnioskodawcę, zaskarżone orzeczenie było więc w swej istocie działaniem prawidłowym. Apelacja wnioskodawczyni winna zatem podlegać oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., o czym Sąd Okręgowy orzekł w sentencji postanowienia.

SSO Beata Tabaka

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Arkadiusz Jania
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Beata Tabaka
Data wytworzenia informacji: