XII Ga 416/19 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2020-06-29
Sygn. akt XII Ga 416/19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 czerwca 2020 roku.
Sąd Okręgowy w Krakowie XII Wydział Gospodarczy – Odwoławczy w następującym składzie:
Przewodniczący - Sędzia: SO Bożena Cincio-Podbiera
Sędziowie: - SO Jacek Hanszke
SO Aneta Stożek
Protokolant: osobiście
po rozpoznaniu w dniu 29 czerwca 2020 roku w Krakowie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa W. D.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda i strony pozwanej
od wyroku Sadu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie
z dnia 10 grudnia 2018 roku, sygn. akt IV GC 1941/17/S
I. oddala obie apelacje;
II. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 315 zł /słownie: trzysta piętnaście złotych/ tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
SSO Jacek Hanszke SSO Bożena Cincio-Podbiera SSO Aneta Stożek
XII Ga 416/19
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2018 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 3 900 zł z odsetkami ustawowymi, częściowo powództwo oddalił oraz orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 100 k.p.c.. Na podstawie przeprowadzonej w sprawie opinii biegłego Sąd Rejonowy ustalił wartość rynkową samochodu marki S. przed szkodą powstałą w wyniku zdarzenia komunikacyjnego oraz wartość pojazdu po szkodzie,, które wyniosły odpowiednio 18 400 zł oraz 4 200 zł jako wartość pozostałości i w konsekwencji uznał, opierając swoje stanowisko na treści art. 822 § 1 k.c. oraz art. 363 § 1 k.c., iż stronie powodowej jako nabywcy wierzytelności wynikającej z przedmiotowego zdarzenia służy dopłata do kwoty wypłaconej przez ubezpieczyciela rekompensaty w wysokości wskazanej w pkt I wyroku . Wobec stanowiska strony pozwanej, że wycena wartości rynkowej pojazdu po szkodzie całkowitej winna być oparte o dane wynikające z platformy (...), dedykowanej wyłącznie podmiotom wyspecjalizowanym w branży motoryzacyjnej i wyselekcjonowanym przez ubezpieczyciela Sąd Rejonowy uznał, że skoro nie doszło do sprzedaży uszkodzonego pojazdu w wyniku licytacji internetowej to brak podstaw do przyjęcia, że jest to jedyna metoda ustalenia wartości auta uszkodzonego. Wskazał Sąd Rejonowy, że sam fakt zaoferowania na portalu internetowym określonej ceny nie zmienia okoliczności, że wartość rynkowa wraku wynosi faktycznie tyle ile ustalił biegły. Zdaniem Sądu Rejonowego dla ustalenia wartości samochodu przed szkodą i po szkodzie konieczne jest przyjęcie matematycznej metody jako miarodajnej i adekwatnej dla założonego celu. Zaznaczył też Sąd Rejonowy, że poszkodowany nie może ponosić negatywnych skutków rezygnacji z operacji sprzedaży. Nadto wartość odszkodowania winna być określona przez wartość rynkową pojazdu pomniejszoną o wartość rynkową pozostałości bez względu na to czy ubezpieczyciel znalazł nabywcę za cenę większą niż wynosi wartość rynkowa wraku. Odwołując się do treści akt. 353-1 k.c. wskazał Sąd Rejonowy na zasady swobody umów, podkreślając, iż sposób dokonania wyceny winien uwzględniać w swobodę odnośnie wyboru kontrahenta. W ocenie Sądu Rejonowego ponadto oferta przedstawiona przez ubezpieczyciela nie oznaczała, że powód faktycznie otrzymałby cenę zaoferowaną albowiem nie raz oferent wycofuje się dochodząc do przekonania, że pojazd zawiera uszkodzenia nie opisane w ofercie i nie widoczne na zdjęciach wraku, co prowadzi do rezygnacji z zakupu. Dodatkowo, zdaniem Sądu Rejonowego, nie może być mowy o ustaleniu wartości pojazdu przez rynek w sytuacji, gdy na zamkniętej platformie została złożona jedna, jedyna propozycja zakupu wraku pojazdu. Podkreślił Sąd Rejonowy, że o ile pełnomocnik strony pozwanej twierdził, że w aktach szkodowych przedłożono wyłącznie ofertę najwyższą, niemniej nie wykazał czy było tych ofert więcej, jakie były ceny podane w ofertach, ani jakie było zainteresowanie na platformie pozostałościami uszkodzonego pojazdu. Sąd Rejonowy zdyskwalifikował zarzuty strony pozwanej skierowane wobec opinii biegłego wskazując, że ubezpieczyciel twierdzi, iż opierają się one na nieprawidłowo stosowanych w założeniach, lecz nie wskazuje i nie wyjaśnia na czym ta rzekoma wadliwość miałaby polegać. Sąd Rejonowy wskazał także, że faktycznie uczestnicy platformy nie są związani złożoną ofertą skoro określone postanowienia Regulaminu pozwalają im na rezygnację z zakupu, umożliwiając bez większych trudności uchylenie się od złożonego uprzednio oświadczenia. Wyjaśnił też Sąd Rejonowy, że strona powodowa nie wykazała podstaw do anulowania korekty z tytułu importu prywatnego pojazdu, a ciężar dowodu zgodnie z art 6 k.c. na niej spoczywał. Nie uznał też za zasadne Sąd Rejonowy żądania powoda zasądzenia kwoty 300 zł jako kosztu wykonania ekspertyzy prywatnej, uznając, że skoro sporządzono ją na zlecenie powoda, a nie poszkodowanego to w tym zakresie roszczenie powoda nie istnieje. Sąd nie uznał by sporządzenie tej opinii było niezbędna dla wytoczenia powództwa.
Apelacja strony pozwanej zarzuca Sądowi Rejonowemu naruszenia artykułu 233 k.p.c. poprzez wadliwe przeprowadzenie oceny dowodów co doprowadziło do zasądzenia rażąco wygórowanej kwoty odszkodowania, przy nieuwzględnieniu przy wyliczeniu wysokości szkody faktu złożenia oferty kupna wraku przez kupca na zamkniętej profesjonalnej platformie aukcyjnej. Naruszenia prawa materialnego upatrywała strona skarżąca w uchybieniu treści art. 361 k.c. przez jego błędną wykładnię, skutkującą przyjęciem jakoby zasądzona kwota pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą oraz z uchybieniem treści art. 826 § 1 k.c. w związku z art. 354 k.c. w związku z art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, skutkującym pominięciem spoczywającym na poszkodowanym obowiązku minimalizacji szkody. Zdaniem apelanta w oferta kupna wraku przez platformę aukcyjną przedstawiała jego wartość rzeczywistą i możliwą do osiągnięcia, natomiast przyznanie wiary opinii biegłego było błędne albowiem szacowanie wartości przez biegłego nie może zostać uznane za równoważne z realną ceną, jaką kupiec jest gotowy zapłacić za uszkodzony pojazd. Skarżący wywodził, że skoro na aukcji wartość wraku osiągnęła kwotę 8 200 zł to taka kwota powinna stanowić podstawę wyliczenia odszkodowania. Stanowisko Sądu Rejonowego ubezpieczyciel uważał za przekraczające ramy swobodnej oceny dowodów, arbitralne i niezgodne ze stanem faktycznym, zwłaszcza że oferta złożona na tej platformie jest ofertą wiążącą. Jedynie bowiem weryfikacja wartości wraku na rynku profesjonalistów stanowić powinna podstawę do ustalenia rzeczywistej wartości odszkodowania. Z taka argumentacją strona pozwana domagała się oddalenia powództwa w całości.
Apelacja powoda zarzuca Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w na skutek dowolnej oceny dowodu, która doprowadziła do błędnego przyjęcia opinią biegłego sądowego i uznania, że wartość rynkowa pojazdu przed szkodą wynosiła 18 400 zł brutto, pomimo że brak było podstaw do zastosowania korekty z tytułu importu pojazdu względem przyjętej wartości bazowej brutto w wysokości 1 400 zł. W konsekwencji zarzucano naruszenie art. 363 § 1 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. w związku z art. 822 § 1 k.c. przez błędną wykładnię, która doprowadziła do zasądzenia odszkodowania obniżonego o kwotę 1 100 zł. Domagając się zmiany zaskarżonego wyroku i zasądzenia dodatkowo kwoty 1100 zł ze stosownymi odsetkami skarżąca wywodziła, że powód zgłaszał zastrzeżenia odnośnie opinii biegłego sądowego w tej części, raz że sąd pierwszej instancji pominął, iż samochód był sprowadzany z Unii Europejskiej, której Polska jest członkiem od 2004 roku w związku z czym zakup pojazdu za granicą jest równoznaczny z zakupem na terenie kraju. Aktualne procedury sprowadzenia samochodów z innych krajów Unii Europejskiej zapewniają bowiem bezpieczeństwo obrotu pojazdami w taki sposób, że fakt importu prywatnego z zagranicy to jest nabycia wewnątrzwspólnotowego nie wpływa na wartość rynkową samochodu. Wskazywał powód, że wiarygodność dokumentacji złożonej do organu rejestrującego w Polsce nie była podważana i nie budziła wątpliwości, a biegły nie wskazał konkretnych przyczyn, dla których uzasadnione by było dokonanie obniżki, kierując się wyłącznie systemem eksperckim szacowania wartości pojazdów. Podnoszono także, że fakt istnienia korekty ujemnej w programach określający wartość rynkową samochodów pochodzących z zagranicy nie oznacza, że korekta taka jest obowiązkowa, zwłaszcza, że jest to korekta uznaniowa.
Sąd Okręgowy zważył co następuje.
Apelacje są niezasadne.
Sąd Okręgowy nie dopatruje się naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego wskazanych w apelacji strony pozwanej, a szczególnie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. Wskazać trzeba, że granice swobodnej oceny dowodów może naruszyć tylko dowolna ocena zebranego materiału, brak wszechstronnej oceny wszystkich dowodów lub ich ocena sprzeczna z zasadami logicznego powiązania wniosków z ustalonym stanem faktycznym lub doświadczeniem życiowym/ wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2003 roku, II CK 177/02/. W tym kontekście zauważa się, że biegły w opinii wyjaśnił podstawy, dla których nie brał pod uwagę wartości pojazdu z licytacji online, a wyliczył wartość pojazdu metodami matematycznymi. Biegły wskazał, że określenie wartości przed szkodą było szacowane metodami matematycznymi na podstawie notowań, a nie na podstawie np.licytacji internetowej, a poza tym platforma ta nie jest platformą ogólnodostępną, jest skierowana do wyselekcjonowanych podmiotów, posiada szczegółowe uwarunkowania i regulaminy związane z dostępem jak i również samą transakcją stąd też uzyskanych w ten sposób wyników nie można traktować jako wartości wolnorynkowych. Nie można zatem uznać aby Sąd Rejonowy dokonał dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego. Trzeba mieć bowiem na uwadze i to, że nie doszło do sprzedaży przedmiotowego samochodu na aukcji, w sytuacji gdy obowiązek dokonania takiej transakcji na poszkodowanym nie spoczywa. Dodatkowo możliwość sprzedaży przez aukcję internetową miała w istocie charakter hipotetyczny albowiem, co słusznie podkreślił Sąd Rejonowy, istnieje możliwość odstąpienia od złożonej przez podmiot zewnętrzny oferty zakupu wówczas, gdy z oględzin pojazdu okaże się, że przedstawiona na tej platformie dokumentacja zdjęciowa nie odzwierciedla wszelkich uszkodzeń pojazdu. Zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego takiej sytuacji wykluczyć nie sposób. Należy też mieć na względzie okoliczność, że ubezpieczyciel przedstawił wyłącznie jedną ofertę, na najwyższą cenę w związku z czym trudno dokonać porównania ofert. Tymczasem porównanie takie w tym przypadku miałoby znaczenia skoro wg ubezpieczyciela kupiec na platformie oferował cenę o 100 % wyższą niż wyliczył to biegły. Oferta ta zatem budzi wątpliwości, a dalszych dowodów służących do weryfikacji oferty na platformie brak. Tymczasem to na stronie pozwanej zgodnie z zasadą określoną w art 6 k.c. spoczywał ciężar wykazania, że wartość pozostałości przewyższała kwotę wyliczoną przez biegłego. Sąd Okręgowy ma na uwadze i tą okoliczność, że na platformie to nie ubezpieczyciel nabywa wrak od osoby poszkodowanej, co prowadzi do wniosku, że celem ubezpieczyciela jest maksymalizacja ceny, a w konsekwencji stanowi argument za brakiem pewności dojścia do umowy sprzedaży po dokonaniu przez ewentualnego nabywcę rzeczywistych oględzin uszkodzonego pojazdu. W ocenie Sądu Okręgowego istotna jest także okoliczność, że wartość samochodu przed szkodą wylicza się metodą szacunkową, matematyczną. Wartość zatem pozostałości winna być wyliczona w identyczny sposób. Wreszcie nie można pominąć stanowiska biegłego, który zdyskwalifikował wskazaną cenę z aukcji jako cenę rynkową. Wyjaśnił też na rozprawie, że przy wyliczeniu wartości samochodu po szkodzie należy stosować przynajmniej dwie metody i wybrać wyższą wartość, to też miało miejsce i cena przedstawia wartość wolnorynkową. Zauważył też Sąd Rejonowy, że strona pozwana przyznała/ karta 138 akt/, że oferent z platformy może się wycofać po oględzinach pojazdu, jeżeli dane podane w ofercie nie odpowiadają realnemu stanowi wraku. Całokształt powyższych okoliczności prowadzi do wniosku, że nie zachodzą podstawy do uznania aby Sąd Rejonowy dokonał oceny dowodów w sposób dowolny, niezgodnie z zasadami logicznego rozumowania czy doświadczenia życiowego. Z tych względów apelację strony pozwanej oddalono na podstawie art. 385 k.p.c..
Sąd Okręgowy nie znalazł również podstaw do uwzględnienia apelacji powoda. W toku postępowania biegły wyjaśnił przyczyny zastosowania ujemnej korekty za indywidualny import pojazdu z zagranicy. Wskazał, że okoliczność taka może wiązać z niską wiarygodnością dokumentów pochodzenia, nieznanym charakterem wcześniejszej eksploatacji i trudnym do określenia przebiegiem przez co wartość rynkowa takich samochodów jest często niższa od wartości takich samych pojazdów zakupionych po raz pierwszy w kraju i tu eksploatowanych. Przedstawił też dalsze zasady dotyczące matematycznego sposobu wyliczenia korekty, podkreślając że szkoda nastąpiła w styczniu 2015 roku wobec czego należało wprowadzić korekty zgodnie z zasadami obowiązującymi do dnia 17 czerwca 2016 roku. Zgodnie z nimi, jak wyjaśnił, nie ma znaczenia czy pojazd pochodzi z Unii Europejskiej czy z poza Unii. Korektę zastosowano także i z tego powodu, że nie została przedstawiona serwisowa historia pojazdu. Podał też biegły, że większym zainteresowaniem kupujących cieszą się pojazdy z rynku polskiego z udokumentowaną historią serwisową w związku czym ich cena jest wyższa. Ponieważ jednak dokumenty pojazdu nie budziły wątpliwości w zakresie w jakim je przedstawiono, nie zastosowano korekty w całości, ograniczając ją do 6,5 %. Na tle tych wyjaśnień biegłego zarzuty powoda nie mogą się ostać. Jedyną podstawą do nie zastosowania korekty byłoby wykazanie przez powoda, zgodnie z zasadą określoną w art. 6 k.c., że biegły zajął stanowisko błędne. Do tego jednak nie doszło albowiem argumenty biegłego nie zostały obalone. Biegły, jak wskazano, wyjaśnił powody zastosowania korekty ujemnej, a także powody przyjęcia tej korekty w określonej wartości kwotowej. Twierdzenie powoda jakoby korekta w ogóle nie powinna mieć miejscami nie jest więc zasadne, szczególnie, że biegły poddał, iż brak jest historii serwisowej pojazdu i ta okoliczność wraz z indywidualnym importem powoduje, że samochody takie sprzedawane są na rynku krajowym w niższej cenie. Argumentu tego powód nie zdołał obalić, co prowadzi do oddalenia apelacji jako niezasadnej na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz po myśli Rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności pełnomocników procesowych, mając na uwadze wartość przedmiotu zaskarżenia wynikającą z wniesionych apelacji.
SSO Jacek Hanszke SSO Bożena Cincio-Podbiera SSO Aneta Stożek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Bożena Cincio-Podbiera, Jacek Hanszke , Aneta Stożek
Data wytworzenia informacji: